wróć do strony głównej

ak odmawiać różaniec



„Aby wydobyć z różańca całą jego siłę przebłagalną i uświęcającą oczywiste jest, że nie wystarczy odmawiać go w sposób mechaniczny i roztargniony. Należy odmawiać go w sposób godny, z uwagą i pobożnością” (o.Antonio Royo Marin OP).

„Kto odmawia różaniec powinien być w stanie łaski, lub przynajmniej postanowić sobie wyjść ze stanu grzechu” (św.Ludwik Maria Grignion de Montfort)


reprodukcja z obrazka

„Do modlitwy różańcowej trzeba przygotować duszę poprzez wielkie unicestwienie się przed Panem, ale i przez mocny, ufny, stale trwający akt wiary w moc i skuteczność Różańca, a po jego skończeniu przez akt dziękczynienia” (wg Barbary Kloss).

Przystępując do odmawiania Różańca, należy wezwać Ducha Świętego np. wezwaniem: „Przyjdź Duchu Święty przez potężne wstawiennictwo Niepokalanego Serca Maryi”, albo zwrócić się do Boga np. w następujących słowach: „Jezu, Panie i Boże nasz, ofiarujemy Ci tę cząstkę Różańca, którą będziemy odmawiać, rozważając tajemnice naszego Odkupienia. Udziel nam przez wstawiennictwo Maryi, Twojej Najświętszej Matki, do której się uciekamy, cnót koniecznych do jego dobrego odmówienia i łaskę uzyskania odpustów łączonych z tym świętym nabożeństwem”...

Można także odmówić modlitwę do Matki Bożej Różańcowej: „Maryjo Dziewico, pomóż mi tak ukochać modlitwę różańcową, bym jej nigdy nie zaniedbał, by się stała moją codzienną potrzebą. Niech ta ewangeliczna modlitwa stanie się coraz silniejszą więzią, łączącą mnie z Jezusem i z Tobą, hołdem dziecięcej pobożności i miłości, umocnieniem i zachętą do radosnego i sumiennego wypełniania obowiązków w naśladowaniu Ciebie i Twego Syna. Spraw, aby rozważanie Tajemnic Waszego życia wprowadzało mnie w duchowe głębie, gdzie rozum, wola i uczucia pozwalają ogarnąć się i przeniknąć sprawami Bożymi. W świetle świętych Tajemnic różańcowych ukazuj mi Matko powagę życia ziemskiego, które przygotowuje mi los wieczny, więc powinno być godne, czyste i szlachetne.

Przez Tajemnice różańcowe pouczaj mnie, że cierpienie pokornie przyjęte i ofiarowane Ojcu, przynosi wielkie owoce zbawcze, że przetrwanie z Jezusem na Kalwarii doświadczenia otwiera przede mną blask zmartwychwstania na wieczne szczęście z Nim, tam nie będzie już łez, lecz nieustanne dziękczynienie za łaski, które z cierpienia Bóg wydobył dla mnie i dla braci moich w Chrystusie. Królowo Różańca świętego, módl się o zbawienie wszystkich ludzi !!! Amen” (http://parafialaka.rzeszow.pl/o-parafii/matka-boska-rozancowa/ ; http://www.pulawymbr.parafia.info.pl/).

Następnie należy przedstawić Bogu intencję, w której pragniemy uprosić jakąś łaskę, zdobyć jakąś cnotę czy wyzbyć się jakiegoś grzechu. „Za każdym razem powinniśmy sformułować, przynajmniej w myślach, prośbę o określoną łaskę (może być więcej niż jedna), którą pragniemy uzyskać, byśmy w ten sposób mogli wykorzystać całą przebłagalną siłę Różańca” (wg Antonia A.Borellego).

„Przy odmawianiu Różańca nie chodzi o powtarzanie formułek, lecz raczej o nawiązanie intymnego dialogu z Maryją, o okazanie jej zaufania, powierzenie trosk, otwarcie przed nią serca, ukazanie własnej gotowości na przyjęcie planów Bożych i obietnic wytrwania w wierności dla niej we wszystkich, szczególnie trudnych i bolesnych sytuacjach, będąc pewnym jej pomocy w uzyskaniu wszelkich potrzebnych dla naszego zbawiania łask od jej Syna” (św.Jan Paweł II). Dlatego święty Maksymilian Kolbe, pragnąc, by lepiej i z większym pożytkiem odmawiać Różaniec, sformułował dla Rycerstwa Niepokalanej następujące zalecenia:

1) Na początku obudźmy dobrą intencję, najlepiej, „aby Niepokalana stała się jak najprędzej Królową wszystkich dusz.

2) Odmawiajmy Różaniec jak święta Bernardetta, w zjednoczeniu z Niepokalaną, by „wznieść się aż do Jej poznania i pokochania Jezusa”.

3) Wykorzystajmy dobre natchnienia, jakie otrzymujemy na modlitwie różańcowej i czyńmy odpowiednie postanowienia, by coraz bardziej odrywać się od grzechu i coraz ofiarniej pełnić wolę Bożą. Owocem codziennego Różańca ma być wciąż rosnąca w nas miłość Boga i bliźniego.

Trzeba pamiętać o tym, że „Różaniec musi być odmawiany. Nie może być tylko mówiony w myśli, bo wtedy nie byłby Różańcem. Czy cichym szeptem, czy głośno odmawiany, czy śpiewany, [najlepiej we wspólnocie z innymi], idzie w niebo i tam trwa na wieki... Rytm odmawianego wspólnie Różańca nie jest bowiem rzeczą obojętną. I tak jak rytm działa z wielką siłą na materię, aż do pękania mocnej konstrukcji – w sferze duchowej, Różaniec wspólnie odmawiany ma odpowiednie tamtemu działanie” (wg MB do Anny Dąmbskiej). „Ale nie można odmawiać go jedynie wargami, mamrocząc zdrowaśki jedna po drugiej. Tak mamroczą świętoszkowie i świętoszki. Dla chrześcijanina modlitwa ustna musi być zakorzeniona w sercu tak, aby podczas odmawiania Różańca, umysł mógł zagłębiać się w kontemplacji każdej z tajemnic” (św.Josemaria Escriva do Balaguer). Matka Boża powiedziała do świętej Eulalii: „Pięć dziesiątków pozdrowień anielskich, odmówionych z wolna i pobożnie, milszymi Mi są, aniżeli piętnaście pośpiesznie i nieuważnie”.

Aby jednak ustrzec się przed znużeniem albo bezmyślnym powtarzaniem kolejnych "zdrowasiek", dobrze jest wypowiedzieć tytuł danej tajemnicy, przypomnieć sobie, co o niej powiedziano w Ewangelii i krótko zastanowić się nad nią. Następnie przez chwilę oddać się refleksji, zatrzymać się nad jej treścią, zastanowić się, po czym przystąpić do odmawiania Modlitwy Pańskiej i dziesiątki Pozdrowienia Anielskiego (wg ks.Janusza Sądela).

Spróbujmy tę wskazówkę rozwinąć szczegółowo:

Można przypomnieć sobie - według Ewangelii – co napisane jest na temat danej tajemnicy, ale też można wprost przeczytać z niej (wcześniej) wyszukany fragment, po czym starać się zgłębić go w krótkim rozmyślaniu. To się nazywa kontemplacja czyli przyglądanie się czemuś, obserwacja w skupieniu... Potem przenosimy się myślą od kontemplacji do medytacji, czyli do zagłębienia się w sobie, kierując swoje myśli do serca, a duszą poszukując tego, co nadprzyrodzone. Medytacja jest takim stanem aktywności duchowej, który ułatwia nam rozmowę z Bogiem. Medytując, staramy się nie zwracać uwagi na to, co nas otacza, dlatego winna się odbywać w ciszy i spokoju.

Popatrzmy teraz na różnice pomiędzy tymi pojęciami:

kontemplacja - medytacja
bierna - aktywna
na zewnątrz - do wewnątrz
obserwowanie - rozmyślanie
oczekiwanie - działanie
to, co ludzkie - to, co nadprzyrodzone

„Wbrew pozorom, to wcale nie takie trudne. Jan Paweł II przyszedł nam z pomocą i pięknie rozpisał etapy modlitwy różańcowej; postarajmy się je przeanalizować i zrozumieć, a z pewnością i nam uda się połączyć kontemplację z medytacją. Za radą papieża Różaniec rozpoczynamy od rozważań, najlepiej sięgając wprost do Pisma Świętego. "Inne słowa nie są bowiem nigdy tak skuteczne, jak słowo natchnione" – pisze papież Różańca.

Czytanie fragmentu Biblii jest "kontemplacją z Maryją";obserwujemy życie Jezusa Jej oczami. Z tego wynika drugi krok, jakim jest "uczenie się Chrystusa od Maryi", gdyż "wśród istot stworzonych nikt lepiej od Niej nie zna Chrystusa".

Słów Pisma Świętego należy słuchać, jak podaje papież, "mając pewność, że jest to słowo Boga wypowiedziane na dzisiaj i dla mnie". Tu pojawia się punkt styczny między kontemplacją a medytacją: przechodzimy od obserwacji życia Jezusa, do wgłębiania się w siebie, a to jest naturalnym bodźcem do kolejnego etapu "upodobniania się do Chrystusa" w drodze do doskonałości. Bo, jak pisze papież "nie chodzi jedynie o nauczenie się tego, co głosił ale o nauczenie się Jego samego". Czy jesteśmy w stanie to osiągnąć sami ? – papież podpowiada, że rozważanie tajemnic różańcowych w postawie wiary i miłości, otwiera nas na łaskę. O tę łaskę, jak i o inne dary, "prosimy z Maryją", opierając się na ufności, że "macierzyńskie wstawiennictwo wszystko może uzyskać od serca Syna". A zatem,"medytować z różańcem znaczy powierzać nasze troski miłosiernemu Sercu Chrystusa i Sercu Jego Matki”.

Mimo różnic pomiędzy kontemplacją a medytacją, o których już wiemy, trzeba zaznaczyć, że mają one wspólny mianownik. Jest nim wyciszenie. Papież zachęca nas, abyśmy po przeczytaniu słowa Bożego, a przed rozpoczęciem modlitwy dziesiątką Różańca, w milczeniu "zatrzymali się i skupili na rozważanej tajemnicy". Ten czas na osobistą medytację, niestety, nie wydaje się powszechnie praktykowany. Nie powinniśmy opuszczać tej chwili przerwy, zróbmy z niej rytuał mający na celu uspokojenie myśli i ufne zwrócenie się ku Bogu...

Różańca nie można odmawiać walcząc z czasem, byle szybko, a w konsekwencji byle jak.

Papież poucza nas byśmy w tej chwili wyciszenia "pozwolili Bogu mówić". Powtarza też słowa Jezusa przestrzegającego nas, byśmy niebyli "gadatliwi jak poganie", którzy myślą, że "przez wzgląd na swe wielomówstwo zostaną wysłuchani" (Mk 6,7). Nie kierujmy więc długich litanii próśb oraz żalów do Pana Boga. Pamiętajmy, że On zna nas i nasze intencje lepiej niż my sami” (wg Marka Wosia „Różaniec – kontemplacja, medytacja, recytacja” – „Królowa Różańca świętego” nr 2/2017 – tam znajdziesz całość).

O Maryjo, która wkładasz w nasze dłonie koronkę Różańca świętego, naucz nas go odmawiać, abyśmy w Twojej szkole stali się prawdziwymi ludźmi kontemplacji i świadkami Chrystusa! (św.Jan Paweł II)

Do roku 2002 Różaniec składał się z trzech części przedstawiających najważniejsze tajemnice Nowego Testamentu, począwszy od narodzin Pana Jezusa poprzez męczeńską Jego śmierć na krzyżu i cudowne zmartwychwstanie, aż po zesłanie Ducha Świętego oraz chwałę Maryi i Jej Syna - czyli skróconą historię Zbawienia. „Część I – jak wyjaśniał ksiądz Tomasz Stroynowski - dotyczy dogmatu wcielenia, czyli prawdy o tym, że Syn Boży stał się człowiekiem. Część II to dogmat o odkupienia, czyli prawda o tym, że Syn Boży umarł za nasze grzechy na Krzyżu i w ten sposób uwolnił nas od przekleństwa i kary za grzech. Część III to dogmat o zbawieniu, czyli prawda o tym, że przez swoją Mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezus dał nam udział w życiu wiecznym, którego pełnia objawi się na sądzie ostatecznym i przez udział w zmartwychwstaniu zmarłych. Jest to zatem całe "Wierzę", które odmawiamy każdej niedzieli, tylko bogaciej wyrażone.


reprod z „Rycerza Niepokalanej” nr 10/2009

Odkąd jednak na początku XXI wieku papież Jan Paweł II dołączył jeszcze tzw. „Część światła”, w skład całego Różańca wchodzą cztery części:

I. Część radosna

II. Część światła

III. Część bolesna

IV. Część chwalebna

„W tajemnicach radosnych rozważamy radości Matki Boskiej: (I) zwiastowanie anielskie; (II) nawiedzenie Jej kuzynki, świętej Elżbiety; (III) narodzenie naszego Pana Jezusa Chrystusa w grocie, w Betlejem; (IV) ofiarowanie malutkiego Jezusa w świątyni w Jerozolimie czterdzieści dni po Jego narodzeniu; (V) zgubienie i odnalezienie małego Jezusa w świątyni, gdy miał dwanaście lat i słuchał oraz wypytywał uczonych w Piśmie.



W tajemnicach światła, które przybliżają postać naszego Pana, zgłębiamy wydarzenia oraz treści nauk ukazane poprzez: (I) Chrzest Pana Jezusa w Jordanie; (II) Objawienie Pana Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej; (III) Głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia; (IV) Przemienienie Pana Jezusa na górze Tabor; (V) Ustanowienie Eucharystii, co świadczyło o Jego Bóstwie, kiedy żył pośród nas przyjmując ludzką postać.



W tajemnicach bolesnych kontemplujemy różne wydarzenia związane z męką i śmiercią naszego Pana Jezusa Chrystusa: (I) Jego modlitwę w Ogrodzie Oliwnym, gdy pocił się krwią; (II) biczowanie przywiązanego do kolumny przez rzymskich żołnierzy; (III) umieszczenie na Jego głowie korony cierniowej [ i wyszydzenie Jego Majestatu]; (IV) skazanie Go na śmierć i dźwiganie przezeń krzyża aż na szczyt Góry Kalwaryjskiej; i w końcu (V) Jego odkupieńczą śmierć na krzyżu.



W tajemnicach chwalebnych rozważamy tryumf naszego Pana Jezusa Chrystusa i Jego Przenajświętszej Matki: (I) Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa; (II) Jego wniebowstąpienie; (III) zesłanie Ducha Świętego na Matkę Boską i Apostołów pięćdziesiąt dni po Zmartwychwstaniu; (IV) Wniebowzięcie Matki Boskiej; (V) chwalebne ukoronowanie Matki Boskiej w niebie jako Królowej Aniołów i Świętych” (wg A.A. Borellego).



Jak widać, każda z tych części zawiera pięć tajemnic łaski Bożej, które dotyczą konkretnych faktów ewangelicznych. W oparciu o te fakty snuje się rozważania. Dlatego „tajemnice Różańca są określane mianem miniaturowej Biblii. Trudno przecenić ich rolę w kształtowaniu biblijnej świadomości katolików” (wg http://liturgia.wiara.pl/doc/2182301.Modlitwa-rozancowa/3).

„Dzieła Jezusa Chrystusa są wszystkie święte i Boskie, ponieważ jest On jednocześnie Bogiem i człowiekiem. Dzieła przenajświętszej Dziewicy Maryi są najświętsze, ponieważ jest Ona najbardziej doskonałym ze wszystkich czystych stworzeń. Dzieła Jezusa Chrystusa i Jego świętej Matki, nazywają się słusznie tajemnicami, ponieważ są one pełne różnego rodzaju cudów, doskonałości i nauk głębokich i wzniosłych, które Duch Święty objawia pokornym i prostym duszom, które je czczą” (św.Ludwik jw.).

„Rozważaniom mogą towarzyszyć poruszenia uczuciowe. Jeśli trzeba prośmy, żałujmy, przepraszajmy, wyrażajmy naszą miłość” (ks.T.S.jw.)... Do każdej części przed rozpoczęciem możemy dołączyć własne intencje, ale w trakcie rozważania poszczególnych tajemnic, należy starać się splatać je umiejętnie z życiem Jezusa i Maryi. Mogą to również być gotowe rozważania tematyczne, jakie zawarte są w tym zbiorze. Należy tylko wybrać je i dopasować do konkretnej sytuacji życiowej. „Modląc się należy próbować wyobrażać je sobie, ale także zastawiać się co, dlaczego i po co Bóg uczynił, co uczyniły osoby, o których mowa w tajemnicach, co mogły przeżywać, porównywać się z nimi, czy jak tak samo postępuję, jak postępuję w podobnych sytuacjach, przyrównywać się do Jezusa, Maryi i innych” (ks.T.S.jw.)

O Maryjo, która wkładasz w nasze dłonie koronkę różańca świętego, naucz nas go odmawiać, abyśmy w Twojej szkole stali się prawdziwymi ludźmi kontemplacji i świadkami Chrystusa! (bł.Jan Paweł II)

„Te dwadzieścia tajemnic, ten cudowny "różańcowy szlak", można przejść dość szybko, nawet w ciągu jednego dnia, jak w nowennie Pompejańskiej, albo w ciągu czterech dni, gdy człowiek odmawia codziennie jedną część Różańca. Można też iść powoli, poświęcając więcej czasu na kontemplację, a wtedy przejście wszystkich tajemnic trwa nawet dwa lata. Taki sposób praktykuje Żywy Różaniec, w którym każdej tajemnicy poświęca się jeden miesiąc i dopiero potem przechodzi do następnej” (wg ks.Stanisława Szczepańca). Jeśli jednak ktoś decyduje się na odmawianie tylko jednej części Różańca w ciągu dnia, wówczas święty Jan Paweł II radził, aby oddawać się medytacji poszczególnych tajemnic w następującej kolejności:

Tajemnice Radosne – w poniedziałki i w soboty

Tajemnice Światła – w czwartki

Tajemnice Bolesne – we wtorki i w piątki

Tajemnice Chwalebne – w środy i w niedziele.

Przystępując do odmawiania Różańca należy:

1) Ujmując krzyżyk do ręki, uczynić nim na sobie Znak Krzyża Świętego, pamiętając, aby przy tym geście krzyżyk trzymany był we właściwym, prawidłowym położeniu, gdyż krzyż odwrócony („do góry nogami”) jest znakiem satanistycznym. Następnie na krzyżyku odmówić modlitwę „Skład Apostolski”.

2) Na pierwszym paciorku za krzyżykiem odmówić jedno „Ojcze nasz...”

3) Na kolejnych trzech paciorkach odmówić „Zdrowaś Maryjo” (na każdym jeden raz), prosząc o umocnienie w nas: wiary, nadziei i miłości, po czym zakończyć wezwaniem „Chwała Ojcu...”. Wymawiając imiona trzech Osób Przenajświętszej Trójcy, pochylamy głowę. Należy pamiętać o tym, że imię Matki Najświętszej brzmi: Maryja, a nie Maria, a dlaczego ? wyjaśniono na końcu pod zakładką CO NALEŻY WIEDZIEĆ O RÓŻAŃCU.

4) Wzbudzając w sobie serdeczną, bliską więź z Jezusem i Maryją, należy wymienić tytuł pierwszej tajemnicy, zastanowić się nad nią, najlepiej odczytując odpowiedni fragment z Ewangelii. Rozważania o życiu Jezusa i Maryi można połączyć z podobnymi sytuacjami z własnego życia, starając się przyjąć za wzór postępowanie świętej Rodziny w podobnych okolicznościach, po czym kontynuować dalszy ciąg modlitwy:

5) Na pojedynczym (lub większym) paciorku odmówić Modlitwę Pańską „Ojcze nasz...”

6) Na dziesięciu kolejnych paciorkach odmówić 10 razy Pozdrowienie Anielskie.

Zakończyć wezwaniem „Chwała Ojcu...” i dodać modlitwę „O mój Jezu...”



„Zdrowaś Maryjo" ma swoją własną melodię, jak motyw muzyczny czy werset w poezji i tak należy je odmawiać, a skupić się intelektualnie na rozważanym temacie” (AD. jw.).

Przystępując do rozważań drugiej tajemnicy należy postąpić podobnie jak przy pierwszej, z tym, że rozważać trzeba treści związane z drugą tajemnicą. Następnie identycznie odmówić: „Ojcze nasz...”, 10 Zdrowaś Maryjo...”, „Chwała Ojcu...” i „O mój Jezu...”. Tak należy postępować przy każdej z pięciu tajemnic. Po zakończeniu piątej tajemnicy zwykle odmawia się antyfonę „Pod Twoją obronę”, lecz można ją zastąpić „Litanią loretańską”.

MODLITWY RÓŻAŃCOWE

Znak Krzyża Świętego: W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

Skład Apostolski: Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny. Umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Zstąpił do piekieł. Trzeciego dnia zmartwychwstał. Wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego. Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen.

Modlitwa Pańska: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się Imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź Wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.

Pozdrowienie Anielskie: Zdrowaś Maryjo łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławion owoc żywota Twojego – Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Doksologia trynitarna: Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Modlitwa fatimska (przekazana przez Matkę Najświętszą): O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.

Antyfona: Pod Twoją obronę uciekamy się, Święta Boża Rodzicielko. Naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno Chwalebna i błogosławiona. O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza. Z Synem swoim nas pojednaj. Synowi swojemu nas polecaj. Swojemu Synowi nas oddawaj.

Na zakończenie odmawiania części Różańca – zwłaszcza przy wspólnym odmawianiu – można odmówić Akt oddania się Niepokalanemu Sercu Matki Najświętszej lub modlitwę ku czci Matki Najświętszej.

Akt oddania się Niepokalanemu Sercu Matki Najświętszej::

Matko Boża, Niepokalana Maryjo! Tobie poświęcam ciało i duszę moją, wszystkie modlitwy i prace, radości i cierpienia, wszystko czym jestem i co posiadam. Ochotnym sercem oddaję się Tobie w niewolę miłości. Pozostawiam Ci zupełną swobodę posługiwania się mną dla zbawienia ludzi i ku pomocy Kościołowi świętemu, którego jesteś Matką. Chcę odtąd wszystko czynić z Tobą, przez Ciebie i dla Ciebie. Wiem, że własnymi siłami niczego nie dokonam. Ty zaś wszystko możesz, co jest wolą Twego Syna i zawsze zwyciężasz. Spraw więc, Wspomożycielko Wiernych, aby moja rodzina, parafia i cała Ojczyzna była rzeczywistym Królestwem Twego Syna i Twoim. Amen.

Modlitwa ku czci Matki Najświętszej::

O Pani moja, święta Maryjo! Polecam Twej świętej obronie, szczególniejszej opiece i miłosierdziu dziś i po wszystkie dni i w godzinie mej śmierci siebie, duszę i ciało moje, całą nadzieję i pociechę moją, wszystkie uciski i nędze moje, życie i koniec życia mego Tobie powierzam, ażebym przez świętą Twoją opiekę i zasługi wszystkie moje sprawy urządził i wykonał według Twojej i Syna Twego woli. Amen.

„Złudzenie, złudzenie szatańskie, wierzyć, że istnieją modlitwy wspanialsze od Ojcze nasz i Zdrowaś !” (św.Ludwik Maria Grignion de Montfort).



Podstawowe modlitwy różańcowe w języku łacińskim

Może zdarzyć się, że będziemy uczestniczyli w odmawianiu Różańca we wspólnocie złożonej z różnych narodowości, zwłaszcza podczas pielgrzymki do Watykanu, gdzie modlitwę tę odmawia się po łacinie. Wtedy dobrze jest znać podstawowe modlitwy w tym języku, aby móc aktywnie modlić się wraz z innymi. Oto wersja łacińska najważniejszych modlitw różańcowych:

Znak Krzyża Świętego: In nomine Patris, et Filii et Spiritus Sancti. Amen

Pater noster (Ojcze nasz): Pater noster, qui es in caelis, sanctificetur nomen tuum. Adveniat regnum tuum. Fiat voluntas tua, sicut in caelo, et in terra. Panem nostrum quotidianum da nobis hodie. Et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris. Et ne nos inducas in tentationem: sed libera nos a malo. Amen.

Ave Maria (Zdrowaś Maryja): Ave Maria, gratia plena, Dominus tecum; benedicta tu in mulieribus, et benedictus fructus ventris tui, Jesus. Sancta Maria, Mater Dei, ora pro nobis peccatoribus, nunc et in hora mortis nostrae. Amen.

Credo in Deum (Wierzę w Boga): Credo in Deum, Patrem omnipotentem, Creatorem caeli et terrae. Et in Jesum Christum, Filium ejus unicum, Dominum nostrum: qui conceptus est de Spiritu Sancto, natus ex. Maria Virgine, passus sub Pontio Pilato, crucifixus, mortuus, et sepultus: descendit ad inferos; tertia die resurrexit a mortuis; ascendit ad caelos: sedet ad dexteram Dei Patris omnipotentis: inde venturus est judicare vivos et mortuos. Credo in Spiritum Sanctum, sanctam Ecclesiam catholikam, Sanctorum communionem, remissionem peccatorum, carnis resurrectionem, vitam aeternam. Amen.

Gloria Patri (Chwała Ojcu): Gloria Patri et Filio et Spiritui Sancto. Sicut eret in principio et nunc, et semper, et in saecula saeculorum. Amen.

Wszystkie modlitwy różańcowe w języku łacińskim – głośno wypowiadane, ubogacone śpiewami gregoriańskimi niektórych spośród nich – znajdziesz na stronie: http://sacerdoshyacinthus.com/2014/10/07/3492/

Trzeba jednak pamiętać o tym, że „Różaniec jest modlitwą medytacyjną. A ta nie należy do łatwych, bo ma prowadzić do otwarcia naszego serca na głos, jaki Bóg kieruje do nas, byśmy mogli usłyszeć to, co ma nam do powiedzenia” (ks.J.S.jw.). „W czasie tej modlitwy staramy się bowiem wsłuchiwać w Boży Przekaz, który został nam podany już nie tylko w naczyniu ludzkich słów, ale w Słowie Jednorodzonym, przez Jego wcielenie, całą działalność mesjańską, zbawczą śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie” (o.Jacek Salij OP). W przeciwnym razie nawet ta „przepiękna modlitwa może się zdegenerować i stać się przysłowiowym „klepaniem pacierzy”. Jest więc niezwykle ważna jakość odmawiania jej. Ojciec Święty [Jan Paweł II w swoim Liście Apostolskim ROSARIUM VIRGINIS MARIAE] daje konkretne wskazówki jak modlić się na różańcu, by była to prawdziwa kontemplacja oblicza Jezusa...

Pierwsza rada Papieża – zapowiedź tajemnicy z życia Jezusa. Tej zapowiedzi może towarzyszyć ukazanie ikony zapowiadanego misterium życia Jezusa. Jest to jakby odsłonięcie sceny, w którą mamy się z natężeniem wpatrywać... Św. Ignacy z Loyoli w Ćwiczeniach duchowych odwoływał się do obrazów, uważając je za znakomitą pomoc w koncentracji ducha ludzkiego na tajemnicy Jezusa. Korzystanie z obrazów odpowiada logice wcielenia. Bóg przyjął w Jezusie rysy ludzkie, dlatego Jezus mógł powiedzieć do Filipa: „Kto mnie widzi, widzi i Ojca” (J 14,9). Korzystanie z obrazów odpowiada mentalności współczesnego człowieka, wychowanego w kulturze obrazów... Równocześnie z pokazaniem ikony dokonuje się zwięzła zapowiedź tajemnicy. Zapowiedź ta może być połączona z bardzo zwięzłym komentarzem ikony, która powinna „przemówić” do modlącego się (RVM 29).

Druga rada Ojca Świętego – słuchanie słowa Bożego połączone z milczeniem. Ikona działa na wzrok modlącego się, czytanie słowa Bożego – na słuch. Papież uzasadnia, dlaczego potrzebne jest czytanie Pisma Świętego. Dajemy w ten sposób biblijne podstawy medytacji i większą głębię. Należy więc po zapowiedzi odczytać fragment biblijny, który wprowadza w treść tajemnicy. Żadne ludzkie słowo nie jest tak skuteczne jak natchnione Słowo Boże. Trzeba tak słuchać jakby Słowo to było wypowiedziane dzisiaj i dla mnie. Nie można tego słowa Bożego traktować jak przywoływanie na pamięć pewnej informacji, ale jako mowę Bożą; inaczej mówiąc, chodzi o to żeby pozwolić mówić Bogu... Powinno się to dokonywać w głębokim milczeniu... Kto tak będzie odmawiał Różaniec, ten na pewno nie popadnie w „klepanie pacierzy” (wg ks.Józefa Kudasiewicza „Niedziela” 44/2003. Edycja kielecka).

„W wielu kościołach zauważam tablice: „Tu, w tym miejscu, Pan Bóg wysłuchał mojej prośby”, ale jeszcze nigdy nie widziałem tablicy: "Tu, w tym miejscu, ja posłuchałem Pana Boga". – A byłby to nie mniejszy cud ! – opowiada Cezary Sękalski, autor książki „Różaniec święty na nowo odkryty”. – A właśnie Różaniec jest sposobem na słuchanie Pana Boga. Z praktyki wiem, że najczęściej w różach różańcowych jest on modlitwą prośby. Traktujemy go jako skuteczne narzędzie wypraszania łask. Jasne, to jeden z aspektów tej modlitwy, ale w Różańcu zawarty jest też drugi, niesamowicie ważny: formacja i medytacja. Gdy Karol Wojtyła był w róży różańcowej, prowadzący ją Jan Tyranowski robił swoim podopiecznym wykłady z duchowości św. Jana od Krzyża! Raz w tygodniu prowadził też osobistą formację. Był to czas okupacji: spacerowali sobie po bulwarach wiślanych i rozmawiali o Bogu” (Marcin Jakimowicz http://liturgia.wiara.pl/doc/1328388.Nie-ma-rozy-bez-ognia/3).

„Jeśli Różaniec będzie dobrze odmawiany i przeżywany, wszystko będzie jasne, czyste, przejrzyste – na większą chwałę Boga” (MB do Barbary Kloss).

Należy również mieć na uwadze i to, aby po odmówieniu modlitwy różańcowej przez pewien czas pozostać w wewnętrznym wyciszeniu. W dniu 1 grudnia 1992 roku, kiedy Matka Boża objawiła się 12 letniej Christinie opuszczającej kościół po odmówieniu Różańca w afrykańskim Aokpe – zastąpiła jej drogę, by pouczyć ją o technice modlitwy. „Po odmówieniu Różańca – powiedziała – usiądź i oddaj się na jakiś czas medytacji”...

„Czyż Matka Najświętsza nie sugeruje, by nasze modlitwy różańcowe były zawsze na podobieństwo modlitwy wpisanej w nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca ? Tam po różańcu mamy trwać piętnaście minut na rozmyślaniu nad tajemnicami różańcowymi... Po każdym różańcu, któremu towarzyszy medytacja, ma mieć miejsce jeszcze dodatkowe trwanie na rozmyślaniu. Jakby Maryja chciała, aby cisza i owoce łaski zdążyły opaść wolno w głąb naszych serc. Chowając szybko różaniec do kieszeni i wybiegając w sprawy tego świata, uciekamy z miejsca, gdzie właśnie zaczyna przebierać się naczynie łaski i z nieba spada na nas pierwsza kropla darów Bożych. Pozostać kilkanaście minut, to otrzymać wszystko, co nasze dusze miały przyjąć od Boga” (św.J.P.II jw.).

Rozważanie poszczególnych tajemnic różańcowych

„O Różańcu pisano wiele, ale mimo to można odnieść wrażenie, że często jest on niezrozumiany... Różaniec w swej zewnętrznej formie jest prosty, Jednak nie chodzi w nim jedynie o odmawianie odpowiedniej ilości słów, ale o medytację – wejście w Bożą obecność: więź z Ojcem przez Jezusa. Jest to możliwe jedynie w Duchu Świętym, który wprowadza osobę modlącą się w rzeczywiste doświadczenie Boga” (ks.Przemysław Sawa). „Bezmyślne powtarzanie formuł, pozory i gesty formalne, nie nasycone treścią, są niczym same w sobie, a co ważniejsze – mogą stać się świadectwem obłudy, fałszu, zakłamania, czyli nędzną szatą duchową osoby „ubierającej się” dla oczu świata” (PJ do A.D.jw.). Przeto modlitwa różańcowa musi opierać się na kontemplacji chrześcijańskiej, gdyż „bez niej upodabnia się do ciała bez duszy” (bł.Paweł VI).


reprod. z „Rycerza Niepokalanej” nr 10/2003

„Podczas modlitwy różańcowej kontemplujemy Chrystusa, patrząc na Niego uprzywilejowanym wzrokiem Jego Matki Maryi; rozważamy tajemnicę życia, cierpienia i zmartwychwstania Pana oczami i sercem Tej, która była Mu najbliższa. Różaniec odmawiany powoli i rozważany – w rodzinie, grupie czy osobiście – stopniowo przybliży was do uczuć Jezusa Chrystusa i Jego Matki, przywołując wszystkie wydarzenia będące kluczem do naszego zbawienia” (św.J.P.II jw.).

„W Zwiastowaniu jaśnieje przedziwna pokora Matki Bożej i czystość anielska, przenosząca panieństwo nad macierzyństwo Boskie. W Nawiedzeniu Elżbiety, usłużna bliźniego miłość i otwartość na natchnienie łaski. W Narodzeniu, ubóstwo Boga wcielonego, wzgarda wszelkich wygód, dostatków i światowych względów. W Ofiarowaniu, ślepe i mężne posłuszeństwo dla przepisów kościelnych. I wreszcie w Znalezieniu Jezusa w świątyni uczymy się, jak na nikogo w świecie zważać nie mamy, gdy czego żąda od nas obowiązek lub głos Boży. Tym sposobem wsiąkają nieznacznie te tajemnice, jak rosa niebieska, w serca nasze; osiada w nich zaród tych cnót, aby się później w czynie rozwinąć; rozum nasz powoli rozświeca się światłością wiary.

W tajemnicach bolesnych idziemy krok w krok za Jezusem cierpiącym i Matką z Nim bolejącą, od ogrójca aż do Golgoty. Przypatrujemy się Jego krwawemu potowi, spływającemu strumieniami na ziemię, którym wypłacał nasze lenistwo w służbie Bożej i opieszałość w modlitwie. Patrzymy na Jego okrutne biczowanie, które za nasze nieczystości cierpiał, na krwawe i głębokie blizny, któreśmy Mu sami zadali. Oglądamy Jego ukoronowanie cierniem, policzkowanie, plwania w oczy, wiedząc, iż to nasza pycha, hardość wobec zwierzchności, oglądanie się na względy ludzkie przyczyną tego były. Towarzyszymy Jezusowi, krzyż dźwigającemu i padającemu pod brzemieniem krzyża, dlatego, że my krzyża naszego nierównie lżejszego nie nosimy cierpliwie. Na koniec oglądamy Jezusa w niewypowiedzianych boleściach na krzyżu rozpiętego, u stóp krzyża Matkę siedmiorakim boleści mieczem przebitą – i rozumiemy, że temu wszystkiemu my jesteśmy winni, że my osobiście i każdy z grzechów naszych obecny był w pamięci wiszącego na krzyżu, i śmiertelnym gnębił Go smutkiem.

W chwalebnym Zmartwychwstaniu i Wniebowstąpieniu Jezusa, w chwale, jaką Matkę swą uwieńczył, widzimy wyobrażenie, zadatek tej chwały i tego szczęścia, które i nam jest zgotowane, jeśli tylko mężnie walczyć będziemy aż do końca. Staje nam przed oczami wiekuista nagroda, niebo – ojczyzna nasza, w której nas czekają Jezus i Maryja. I budzi się w duszy naszej nadzieja i radość jakaś nadziemska. Poznajemy podłość uciech ziemskich, i lichotę i nicość wszystkich stworzeń; a im bardziej wznosimy się za Jezusem w niebo wstępującym, z Maryją wniebowziętą, tym bardziej świat w oczach naszych maleje, obrzydza się naszemu sercu” (o.Marian Morawski SJ).

ROZWAŻANIA TAJEMNIC RÓŻAŃCOWYCH

wg św.Ludwika Marii Grignion. De Montforta

CZĘŚĆ RADOSNA

I Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie

Pierwszy dziesiątek Różańca świętego ofiarujemy ku czci wcielenia Syna Bożego, pragnąc:

1. Ubolewać nad losem nieposłusznego Adama i słuszną karą, jaka spadła na niego oraz jego dzieci.

2. Uczcić pragnienia patriarchów i proroków, którzy wyczekiwali Mesjasza.

3. Uczcić pragnienia i modlitwy Najświętszej Maryi Panny i Jej zaślubiny ze św. Józefem.

4. Wysławiać miłosierdzie Boga Przedwiecznego, który dał nam swojego Syna.

5. Wysławiać miłość Syna, który oddał siebie za nas.

6. Rozważać misję i pozdrowienie Archanioła Gabriela.

7. Rozważać dziewiczą obawę Maryi.

8. Wysławiać wiarę i zgodę Najświętszej Maryi Panny na przyjęcie do swego łona Zbawiciela.

9. Rozważać formowanie się duszy i ciała Jezusa Chrystusa w łonie Matki Najświętszej za sprawą Ducha Świętego.

10. Rozważać adorację Słowa Wcielonego przez aniołów w łonie Maryi.

II Nawiedzenie Św. Elżbiety

Drugi dziesiątek Różańca świętego ofiarujemy ku czci wizyty Najświętszej Maryi Panny u swojej krewnej św. Elżbiety, pragnąc:

1. Uczcić radość serca Maryi z Wcielenia i zamieszkanie Słowa Przedwiecznego w jej łonie.

2. Rozważać Ofiarę Jezusa Chrystusa, jaką złożył swojemu Ojcu przychodząc na świat.

3. Wysławiać upodobanie Pana Jezusa w pokornym i dziewiczym łonie Maryi.

4. Rozważać obawę św. Józefa na wieść o brzemienności Maryi.

5. Rozważać dobór wybrańców Pana Jezusa i Maryi dokonany w jej łonie.

6. Rozważać gotowość Najświętszej Maryi Panny do odwiedzin swojej krewnej.

7. Pozdrowienie Maryi oraz uświęcenie św. Jana Chrzciciela i jego matki, św. Elżbiety.

8. Wysławiać wdzięczność Najświętszej Dziewicy okazaną Bogu w Magnificat.

9. Wielbić miłosierdzie i pokorę Maryi w pomocy, jaką okazała swojej krewnej, św. Elżbiecie.

10. Rozważać wzajemną zależność Pana Jezusa i Maryi, jaką winniśmy odczuwać względem bliźnich.

III Narodzenie naszego Pana Jezusa Chrystusa

Trzeci dziesiątek Różańca świętego ofiarujemy ku czci narodzenia Pana Jezusa, pragnąc:

1. Rozważać odrzucenie i pogardę okazaną Bożej Rodzicielce i św. Józefowi w Betlejem.

2. Uczcić ubóstwo stajenki, w której Bóg przyszedł na świat.

3. Wysławiać najwyższe oddanie i niezwykłą miłość Maryi, kiedy nadszedł czas rozwiązania.

4. Wysławiać narodzenie Zbawiciela bez jakiegokolwiek naruszenia dziewictwa Maryi.

5. Uczcić adorację i śpiew aniołów w chwili narodzenia Pana Jezusa.

6. Wielbić zachwycające piękno Jego Boskiego dziecięctwa.

7. Uczcić przyjście do stajenki pasterzy ze swoimi skromnymi darami.

8. Uczcić obrzezanie Dzieciątka Jezus i Jego pełen miłości ból.

9. Uczcić nadanie Zbawicielowi imienia Jezus.

10. Uczcić adorację Trzech Króli i ich dary

IV Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni

Czwarty dziesiątek Różańca świętego ofiarujemy ku czci ofiarowania Pana Jezusa w świątyni przez ręce Maryi, pragnąc:

1. Rozważać posłuszeństwo Pana Jezusa i Maryi Staremu Prawu.

2. Rozważać poświęcenie się Pana Jezusa w swoim człowieczeństwie wobec Prawa.

3. Rozważać poświęcenie się Matki Bożej w swoim wyróżnieniu wobec Prawa.

4. Wysławiać radość i pieśń Symeona oraz prorokini Anny.

5. Uczcić wykupienie Jezusa Chrystusa przez ofiarowanie dwóch synogarlic.

6. Uczcić rzeź świętych niewiniątek dokonaną przez okrutnego Heroda.

7. Uczcić ucieczkę Najświętszej Rodziny do Egiptu.

8. Uczcić tajemniczą obecność Pana Jezusa w Egipcie.

9. Uczcić Jego powrót do Nazaretu.

10. Rozważać wzrastanie Jezusa Chrystusa w latach i w mądrości.

V Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni

Piąty dziesiątek Różańca świętego ofiarujemy ku czci odnalezienia przez Maryję i św. Józefa Pana Jezusa, który przebywał w świątyni wśród uczonych w Piśmie, pragnąc:

1. Rozważać jego ukryte, pracowite i pełne posłuszeństwa życie w domu w Nazarecie.

2. Rozważać jego mowę i Jego odnalezienie w świątyni.

3. Rozważać jego post i kuszenie na pustyni.

4. Uczcić Jego chrzest udzielony przez św. Jana Chrzciciela.

5. Rozważać Jego zachwycające kazania.

6. Wysławiać Jego zdumiewające cuda.

7. Rozważać wybór dwunastu Apostołów i moc jaką ich obdarzył.

8. Uczcić Jego cudowne Przemienienie.

9. Uczcić umycie nóg Apostołom.

10. Uczcić i wysławiać ustanowienie Najświętszego Sakramentu.



CZĘŚĆ BOLESNA

I Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu

Szósty dziesiątek Różańca świętego ofiarujemy, by uczcić agonię Pana Jezusa w Ogrodzie Oliwnym, pragnąc:

1. Rozważać chwile odosobnienia Chrystusa Pana, jakie były w Jego życiu, szczególnie zaś Jego modlitwę w Ogrodzie Oliwnym.

2. Wielbić Jego pełne pokory i żarliwości modlitwy w całym życiu i w przeddzień Męki.

3. Wysławiać Jego cierpliwość i łagodność z jaką odnosił się do swoich Apostołów w czasie swego życia, a szczególnie w Ogrodzie Oliwnym.

4. Rozważać rozterki Jego duszy podczas całego życia, a szczególnie w Ogrodzie Oliwnym.

5. Uczcić strumyki krwi, w których zatapiał Go ból.

6. Rozważać pocieszenie Anioła w chwili Jego agonii.

7. Rozważać zgodność z wolą Ojca pomimo sprzeciwu ludzkiej natury Syna Bożego.

8. Wysławiać odwagę, z jaką wyszedł naprzeciw swoim oprawcom i siłę słowa, z jaką ich powalił i podźwignął.

9. Rozważać zdradę Judasza i pojmanie przez żydów.

10. Rozważać opuszczenie przez Apostołów.

II Biczowanie Jezusa Chrystusa

Siódmy dziesiątek Różańca świętego ofiarujemy ku czci krwawego biczowania naszego Zbawiciela, pragnąc:

1. Uczcić łańcuchy i sznury, jakimi związano Jezusa.

2. Uczcić policzek otrzymany od Kajfasza.

3. Rozważać potrójne zaparcie się św. Piotra.

4. Rozważać upokorzenia, jakich doznał u Heroda, kiedy odziano Go w lśniący płaszcz.

5. Rozważać całkowite odarcie Go z szat.

6. Rozważać pogardę i obelgi jakimi obrzucili Go oprawcy na widok Jego nagości.

7. Uczcić rózgi i bicze, jakimi Go bito i kaleczono.

8. Uczcić słup, do którego był przywiązany.

9. Wielbić Krew, jaką przelał i Rany, jakich doznał.

10. Rozważać Jego upadek we krwi z wyczerpania.

III Cierniem ukoronowanie Jezusa Chrystusa

Ósmy dziesiątek Różańca świętego ofiarujemy ku czci okrutnego ukoronowania cierniem Pana Jezusa, pragnąc:

1. Uczcić Jego trzecie odarcie z szat.

2. Uczcić koronę cierniową.

3. Uczcić chustę, jaką zawiązano Mu oczy.

4. Rozważać policzkowanie i plucie Mu w twarz.

5. Uczcić stary płaszcz, jaki nałożono Mu na ramiona.

6. Uczcić trzcinę, którą włożono Mu do rąk.

7. Uczcić ostry kamień, na którym siedział.

8. Rozważać obelgi i zniewagi, jakimi Go obrzucano.

9. Wielbić Krew wylewającą się z Jego godnej uwielbienia głowy.

10. Wielbić włosy i brodę, jakie Mu wyrywano

IV Dźwiganie Krzyża

Dziewiąty dziesiątek Różańca świętego ofiarujemy, by uczcić cierpliwość i wytrwałość naszego Pana Jezusa Chrystusa we wchodzeniu z krzyżem na Kalwarię, i pragnąc:

1. Rozważać wyprowadzenie przed tłum Chrystusa Pana w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym i słowa Piłata: Ecce Homo - Oto Człowiek.

2. Rozważać uwolnienie zbrodniarza Barabasza, a nie Jego.

3. Rozważać fałszywe świadectwa, jakie przeciwko Niemu złożono.

4. Rozważać skazanie Go na śmierć.

5. Wysławiać upodobanie z jakim objął i ucałował krzyż.

6. Wysławiać straszliwy wysiłek, jaki musiał włożyć w niesienie krzyża.

7. Uczcić upadek z wycieńczenia pod ciężarem krzyża.

8. Rozważać bolesne spotkanie z Jego Najświętszą Matką.

9. Uczcić chustę św. Weroniki, na której odbiła się Jego Boska twarz.

10. Uczcić łzy Matki Najświętszej i pobożnych kobiet jerozolimskich, które podążały za Nim na Kalwarię.

V Ukrzyżowanie naszego Pana Jezusa Chrystusa

Dziesiąty dziesiątek Różańca świętego ofiarujemy ku czci śmierci krzyżowej naszego Zbawiciela, pragnąc:

1. Wielbić pięć Ran Jezusa Chrystusa i Jego Krew przelaną na krzyżu.

2. Wielbić Jego przebite Serce i Krzyż, na którym zawisło Zbawienie świata.

3. Uczcić gwoździe i włócznię, które Go przebiły, gąbkę i ocet, jakim Go pojono.

4. Rozważać wstyd i hańbę, jakich doznał poprzez obnażenie i ukrzyżowanie pośród dwóch łotrów.

5. Rozważać współcierpienie Jego Najświętszej Matki.

6. Rozważać siedem ostatnich słów.

7. Rozważać jego opuszczenie i milczenie.

8. Rozważać smutek całego wszechświata.

9. Uczcić i wysławiać Jego okrutną śmierć.

10. Uczcić zdjęcie z krzyża i złożenie do grobu.



CZĘŚĆ CHWALEBNA

I Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa

Jedenasty dziesiątek Różańca świętego ofiarujemy ku czci chwalebnego Zmartwychwstania Pana Jezusa, pragnąc:

1. Uczcić zstąpienie Chrystusa Pana do piekieł.

2. Uczcić wyprowadzenie i radość dusz tych wszystkich

sprawiedliwych, które przebywały w otchłani.

3. Uczcić połączenie Jego duszy z ciałem w grobie.

4. Wysławiać Jego cudowne wyjście z grobu.

5. Wysławiać Jego zwycięstwo nad śmiercią, piekłem i szatanem.

6. Wysławiać cztery chwalebne przymioty Jego ciała.

7. Wielbić moc i panowanie, jakie otrzymał od Ojca w Niebie i na ziemi.

8. Uczcić ukazanie się, którym wyróżnił Najświętszą Maryję Pannę, Apostołów i Uczniów.

9. Rozważać jego rozmowy z Ojcem Niebieskim i uczcić posiłek, jaki spożył z Apostołami.

10. Wysławiać pokój, władzę i misję, jakie dał Apostołom, by szli na cały świat.

II Wniebowstąpienie Jezusa Chrystusa

Dwunasty dziesiątek Różańca świętego ofiarujemy ku czci chwalebnego Wniebowstąpienia Pana Jezusa, pragnąc:

1. Rozważać przyrzeczenie zesłania Ducha Świętego dane Apostołom przez Zbawiciela.

2. Uczcić spotkanie i zgromadzenie się wszystkich uczniów Chrystusa Pana na Górze Oliwnej.

3. Uczcić błogosławieństwo jakiego udzielił wznosząc się do Nieba.

4. Rozważać i wysławiać chwalebne Wniebowstąpienie Jezusa Chrystusa.

5. Wysławiać Boski triumf i przyjęcie, jakie zgotował Mu Bóg Ojciec i mieszkańcy Niebios.

6. Wysławiać otwarcie przez Niego bramy Niebios, gdzie nie wszedł dotąd żaden ze śmiertelników.

7. Uczcić zasiadanie Syna Bożego po prawicy Ojca.

8. Wysławiać moc, jaką otrzymał, by sądzić żywych i umarłych.

9. Rozważać Jego powtórne przyjście na ziemię, kiedy to Jego moc i majestat ukażą się w pełnym blasku.

10. Wysławiać i wielbić sprawiedliwość, jaką okaże na Sądzie Ostatecznym, nagradzając dobrych i karząc złych na całą wieczność.

Źródło: Forum Tradycji Katolickiej:

http://www.traditia.fora.pl/maryja,8/rozwazania-tajemnic-rozancowych-wg-sw-ludwika-m-grignion,2875.html?sid=605af7be5e5fcedbc1f5ed7eee42c8d1 Tam znajdziesz całość.

„Chrześcijanin, który nie rozmyśla tajemnic Różańca, daje dowód nieznajomości Jezusa i okazuje, jak mało szanuje to, co Zbawiciel wycierpiał dla zbawienia świata. Jego zachowanie zdaje się mówić, że nie zna Jego życia, że bardzo mało troszczy się, by poznać to, co Jezus czynił i cierpiał, aby nas odkupić. Taki chrześcijanin powinien dosyć obawiać się, że poznawszy Jezusa, a zapomniawszy o Nim, będzie odrzucony przez Niego w dniu Sądu tym wyrzutem: "Zaprawdę, powiadam wam: nie znam was".(Mt 25,12)” (św.Ludwik jw.)

„Bez rozważania tajemnic nie ma Różańca. Istotą Różańca jest bowiem odmawianie i rozmyślanie, połączenie modlitwy ustnej z rozważaniem Ewangelii. Matka Boża, prosząc o odmawianie Różańca, chce nas skłonić do poznania tajemnic wiary i do życia tymi tajemnicami” (Ojciec Święty Leon XIII). „Bez rozmyślanie świętych tajemnic naszego odkupienia, Różaniec nie byłby prawie niczym innym, jak ciałem bez duszy, wyborową materią pozbawioną swojej formy, czyli rozmyślania, które odróżnia Różaniec od innych praktyk pobożnych” (św.Ludwik jw.). „Różaniec bowiem ma "ciało", czyli zewnętrzną formę. Ona musi być. Jeśli nie ma "Ojcze nasz", "Zdrowaś Maryjo" i "Chwała Ojcu", to nie ma Różańca, tylko inny rodzaj modlitwy. Jednak "ciało" kryje w sobie niewidzialną "duszę", która jest jego najwiekszym bogactwem. Tam właśnie, w docieraniu do życia Jezusa i doświadczaniu Jego obecności, w spotkaniu z Nim i Jego Matką, odnajdujemy największe skarby” (ks.S.S.jw.).

„Aby Różaniec mógł stać się kontemplacją mistyczną, konieczne jest kontemplowanie z miłością treści każdej tajemnicy (przy jednoczesnym powtarzaniu „Zdrowaś Maryjo”). Święci radzą, by kontemplując daną tajemnicę, stawać (duchowo) w miejscu, gdzie się ona rozgrywała, jako świadek wspominanych wydarzeń. Można też przeżywać ją tak, jakby wydarzenia rozgrywały się teraz, w tym miejscu, gdzie obecnie się znajdujemy. Dobrze jest także wzbudzać w sobie uczucia, jakie towarzyszyły osobom obecnym w tym wydarzeniu, np. Maryi, Apostołom i innym uczestnikom.

Różaniec należy odmawiać sercem Maryi - „przejmując” jakby Jej uczucia. To jest także odmawianie Różańca z Maryją - do którego zachęca Ojciec Święty. Wówczas Różaniec staje się modlitwą mistyczną, prowadzącą do Miłości Chrystusa, a przez Niego w głąb miłości Trójcy Świętej. Nie oznacza to, że odmawiając Różaniec, od razu stajemy się mistykami, ale że wchodzimy na drogę, która może nas doprowadzić do kontemplacji mistycznej. Ona zaś jest drogą do Bożego Serca” (Danuta Mastalska http://liturgia.wiara.pl/doc/419682.Mistyczny-horyzont-Rozanca).

Różaniec – modlitwa obrazami



W sklepach z dewocjonaliami, a także w księgarnich zajmujących się sprzedażą przez internet, można znaleźć różne broszurki, składanki itp. pomagające odmawiać Różaniec z wykorzystaniem obrazów. Przedstawione tam sceny, będące ilustracją poszczególnych tajemnic różańcowych, mogą być cenną pomocą do lepszej kontemplacji tych wydarzeń.

„Mogę śmiało powiedzieć – wyjaśniał ks.Dominik Poczekaj - że moja propozycja, nie jest przeze mnie wymyśloną, ale jest jedną z wielu form modlitwy, którą zna Kościół, a o której wspomina i proponuje św.Ignacy i wielu innych świętych.

Modlitwa jest przede wszystkim dialogiem serc: serca człowieka z sercem Boga. W modlitwie nie chodzi tylko o zaangażowanie pamięci, rozumu, ale także wyobraźni i zmysłów: wzork, słuch, wewnętrzny dotyk, wewnętrzny smak. Dzięki temu, możemy całym sobą zaangażować się w ten szczególny proces, jakim jest modlitwa. Modlić się całym sobą. Kontemplowanie scen ewangelicznych polega na widzeniu osób, jednej po drugiej; słuchaniu tego, co one mówią; na patrzeniu na to, co one czynią… Ostatecznie mamy wyciągnąć wnioski jaki to ma dla nas pożytek.

„Kontemplacja może polegać też na spokojnym oglądaniu osób biorących udział w rozważanej Tajemnicy; na modlitewnym wsłuchiwaniu się w to, co one mówią; na wpatrywaniu się we wszystkie gesty, które czynią. Jest to więc pewna forma uobecnienia sobie kontemplowanej sceny ewangelicznej. W tym sposobie modlitwy chodzi najpierw o naszą obecność w rozważanej Ewangelii.”

Po takiej modlitwie: „ewangelicznej kontemplacji”, trzeba następnie przejść do osobistego życia. Należy: „Patrząc na święte osoby Jezusa, Maryję, Apostołów, słuchając wypowiadanych przez nie słów, obserwując całą kontemplowaną scenę, będziemy pytać siebie: Kim jest Jezus Chrystus? Jaki jest najgłębsza prawda o Nim ? Co w moim życiu przeszkadza Mu zamieszkać we mnie? Do czego On mnie zaprasza ? Jak winno się zmieniać moje życie pod wpływem Jego Osoby, Jego nauki, a zwłaszcza Jego śmierci i Zmartwychwstania ?” (wg ks.Dominika Poczekaja - http://doniek.poczekaj.pl/rozaniec-modlitwa-obrazami/ - tam znajdziesz całość).

„Kontemplacja tych czcigodnych tajemnic [różańcowych], rozważanych w ich należnej kolejności, daje wiernym cudowne umocnienie wiary, broni ich przed błędem i pokrzepia ich dusze” (Ojciec Święty Leon XIII). Dlatego „Różaniec jest dla katolików więcej rozmyślaniem niż powtarzaniem tych samych pacierzy... Odmawianie pacierzy, to rodzaj muzyki, która wtóruje myślom budzącym się z rozważania tematów religijnych... Jeśli różaniec jest tym, czym być powinien, to stanowi doskonały środek pobożności” (dr James Bede prof. uniwersytetu protestanckiego w Bostonie).

„Obserwujcie, jak ludzie łatwo wpadają w błędy, nawet przy pozorach różańcowego nabożeństwa” (MB do Barnary Kloss 275/t.II).

Jako modlitwa medytacyjna, różaniec musi mieć postać „modlitwy serca”, gdyż tylko taka „jest skuteczna i tylko tam, gdzie nie jest odmawiana mechanicznie, bo nikt nie może być żołnierzem tak karnym, że aż mechanicznym” (wg MB do A.D.jw.). Dlatego „choć tajemnice różańcowe są już ustalone, to wcale nie znaczy, że mają być zrutynizowane. Można rozważać je inaczej np. na tle naszego życia, z Aniołami i Świętymi, z męczennikami, z misjonarzami, z ludźmi, którzy są w tej chwili internowani, z ludźmi obłożnie chorymi, nie podnoszącymi się z łóżek” (Maria Jurczyńska)



„Najlepszym sposobem na odmawianie Różańca jest modlitwa w postawie klęczącej przed Najświętszym Sakramentem, lub przed pobożnym wizerunkiem Matki Boskiej. Mimo wszystko, można go równie dobrze odmawiać w jakiejkolwiek innej godnej pozycji: skromnie siedząc, przechodząc się po polu etc. ...

„Różaniec można także odmówić podczas zajęć, jeśli nie można przerwać ich wypełniając obowiązki swego stanu. Nie zawsze bowiem praca ręczna przeszkadza w modlitwie ustnej. I choć to prawda, że dusza ludzka będąc ograniczona w swoich działaniach, kiedy cała skupiona jest na pracy rąk, mniej skupiona jest na pracy ducha jaką jest np. modlitwa, pomimo to, kiedy to jest konieczne, i taka modlitwa nie jest bez wartości w oczach Najświętszej Dziewicy, która bardziej od czynności zewnętrznej patrzy na dobrą wolę serca... Jeśli nie można znaleźć wystarczającego czasu, by odmówić całą część Różańca, można odmówić jedną dziesiątkę zaraz, drugą później i następne... W ten sposób pomimo licznych zajęć i obowiązków, będzie można odmówić cały Różaniec zanim położymy się na spoczynek” (wg św.Ludwika jw.).

„Najwznioślejsze rozmyślania nic nie są warte, jeśli z wielkich wzlotów nie wypływa coś, co ma związek ze zwykłym, prostym życiem codziennym” (MB do Barbary Kloss).

„Ze względów pedagogicznych, wychowawczych wszyscy katolicy powinni odmawiać codziennie wszystkie trzy części Różańca. Nasze życie składa się bowiem właśnie z trzech faz: z radości, boleści i – mamy nadzieję – chwały. Musimy nauczyć się, jak postępować w chwilach, kiedy jest nam dobrze i w tych chwilach, kiedy jest nam trudno” (o.Slavko Barbarić OFM), bo „aby wydobyć z Różańca całą jego siłę przebłagalną i uświęcającą oczywiste jest – stwierdził to samo o.Antonio Royo Marin OP - nie wystarczy odmawiać go w sposób mechaniczny i roztargniony. Należy odmawiać go w sposób godny, z uwagą i pobożnością.

W sposób godny, to znaczy odpowiedni do majestatu Boga, do którego przede wszystkim skierowana jest nasza modlitwa... Najlepszym sposobem odmawiania Różańca jest modlitwa w postawie klęczącej przed Najświętszym Sakramentem lub przed pobożnym wizerunkiem Matki Boskiej. Mimo wszystko, można go równie dobrze odmawiać w jakiejkolwiek innej godnej pozycji tzn. skromnie siedząc, przechodząc się po polu etc. ...

Z uwagą, która jest konieczna aby uniknąć braku szacunku do jakiego mogłoby doprowadzić całkowicie dobrowolne roztargnienie. Jakże Bóg miałby nas wysłuchać, skoro my sami siebie nie słuchamy ?... Mimo to, nie każdy rodzaj roztargnienia jest przewinieniem. Nie posiadamy bowiem kontroli absolutnej nad naszą wyobraźnią, lecz zaledwie częściową, więc nie możemy uniknąć tego, że mimowolnie wymyka się nam ona spod kontroli. Mimowolne roztargnienie nie unieważnia skutku przynoszącego modlitwy ani przebłagalnego, pod warunkiem, że czyni się wszystko, co tylko jest możliwe, aby je ograniczyć i uniknąć go.


reprod. z „Rycerza Niepokalanej” 10/2009

Z pobożnością, która polega na gotowości ducha do podjęcia rzeczy związanych ze służbą Bogu. Gotowość musi wiązać się z zapałem, czyli energiczną determinacją woli pozostania na wiernej służbie Bogu, pomimo częstych i bolesnych okresów oschłości, jałowości i prób duchowych. Bez zapału woli, oddawanie czci oparte jedynie na uczuciowości, nie ma trwałości czyli rzeczywistego pożytku. Z zapałem, dusza pozostaje spokojna i nieugięta na służbie Bogu, pośród wszelkich wahań wywołanych wrażeniami zmysłowymi”.

„Ile razy odmawia się pobożnie Różaniec, wkłada się na głowę Jezusa i Maryi koronę róż białych i czerwonych róż Nieba: róż, które nie stracą nigdy nic ani ze swej świeżości, ani ze swego blasku” (wg bł.Alana de La Roche (de Rupe) OP).

Z kolei święty Ludwik Maria Grignion de Montfort zaznaczał, że „różaniec trzeba odmawiać z wiarą, pamiętając słowa Jezusa Chrystusa: "Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie” (Mk 11,24). Jeśli ktoś z was potrzebuje mądrości – tłumaczył - niech prosi o nią Boga, ale niech prosi z wiarą, bez żadnej wątpliwości (Jk 1,5-6). Kto odmawia Różaniec, zostanie mu udzielone to, o co prosi...

Wiara powinna być silna i stała, to znaczy nie powinno się szukać w praktykowaniu świętego Różańca tylko zmysłowego zadowolenia i pocieszenia duchowego. Innymi słowy, nie powinno się porzucać zamiaru odmawiania go tylko ze względu na napływające do duszy rozliczne roztargnione myśli, nieprzyjemne i dziwne uczucie niesmaku w duszy, uczucie znudzenia i niemal stale obecne odrętwienie ciała; aby dobrze odmawiać Różaniec, nie potrzeba wcale odczuwać zadowolenia czy pocieszenia, nie jest potrzebne wzdychanie, porywy serca, pobożne łzy ani ciągłe uruchamianie wyobraźni: wystarczą czysta wiara i dobre intencje...

Trzeba na różańcu modlić się – tłumaczył - z pokorą jak celnik, który klęczał na ziemi... oczy miał opuszczone ku ziemi, nie ośmielając się patrzeć w niebo i uznając się za grzesznika, bił się w piersi prosząc o przebaczenie... Trzeba się modlić także z ufnością, a do ufności dołączyć wytrwałość, bo tylko ten, kto wytrwa w proszeniu, w szukaniu, w pukaniu – otrzyma, znajdzie i wejdzie. Nie wystarczy prosić Pana Jezusa o jakąś łaskę przez miesiąc, przez rok, przez dziesięć lat, przez dwadzieścia lat, ale nie ustając prosić aż do śmierci i być pewnym, że otrzyma się to, o co się prosi dla własnego zbawienia, choćby się nawet umarło...

Nadto podkreślał, że aby dobrze się modlić, nie wystarczy wyrazić nasze prośby poprzez Różaniec jako najlepszy ze wszystkich sposobów modlitwy, gdyż konieczna jest także wielka uwaga, ponieważ Bóg bardziej niż głosu ust, słucha głosu serca... „Odmawianie Różańca po ludzku, pozwala zachować świeżość duszy, odnawia i zachowuje świat, by nie stracił świeżości stworzenia i nie psuł się jak przejrzałe ciało, wydane na działanie choroby i zła” (ks.Jarosław Krzewicki).

[„Każda modlitwa wymaga, aby modlić się o dobre rzeczy, tzn. o to co prowadzi nas do Boga oraz aby modlić się dobrze, czyli z uwagą nakłaniać umysł, by trwał przy temacie modlitwy (czyli walczyć z roztargnieniem), a także trwać przed Bogiem z ufnością, wiarą i pokorą” (ks.Tomasz Stroynowski)], dlatego prosić Boga wśród roztargnień dobrowolnych, jest wielkim brakiem szacunku, który nie tylko czyni Różaniec bezowocnym, ale i wypełnia nas grzechami. A poza tym, jak można prosić Boga, aby nas wysłuchał, skoro my samych siebie nie słuchamy ?...

„Różaniec jest probierzem świętości. Gdy ktoś domawia Różaniec, a nie jest święty, to nie jest wina Różańca, ale jego odmawiania” (MB do Barbary Kloss).

Żadna modlitwa nie ma tylu zasług dla duszy i nie jest tak chwalebna dla Jezusa i Maryi, jak dobrze odmówiony Różaniec – mówił dalej - lecz także żadna modlitwa nie jest tak trudna do dobrego odmówienia i w której bardziej kosztowałoby wytrwanie i to szczególnie z powodu roztargnień, jakie powstają prawie naturalnie przy ciągłym powtarzaniu tych samych słów... Toteż w celu wytrwania w odmawianiu różańca potrzebna jest pobożność bez porównania większa od tej, jakiej wymaga jakakolwiek inna modlitwa. Dla powiększenia tej trudności przyczynia się o wiele bardziej nasza wyobraźnia tak ruchliwa, że nie jest nawet przez moment spokojna oraz złośliwość szatana tak niestrudzona w podawaniu roztargnień i przeszkadzaniu nam w modlitwie...

Nie wolno jednak słuchać go, nie wolno się zniechęcać, choćby podczas całego Różańca nasza wyobraźnia była niczym innym, jak ciągłym przesuwaniem się najprzeróżniejszych myśli, które staramy się oddalić, jak tylko to jest możliwe i natychmiast, jak tylko spostrzeżemy to, bo nasz Różaniec jest tym lepszy, im bardziej zasługujący, a tym bardziej jest zasługujący, im bardziej pracowity; a tym bardziej jest wypracowany im mniej jest przyjemny dla duszy i bardziej utrudniony przez nudne „muszki” i „mrówki”, które latając tu i tam w naszej wyobraźni, pomimo naszej woli nie zostawiają czasu naszej duszy na zasmakowanie tego, co mówimy i na rozkoszowanie się pokojem.

Z pewnością nie będzie możliwym odmówić Różaniec bez jakiegoś niechcianego roztargnienia; co więcej, trudno jest zmówić „Zdrowaś Maryja”, żeby fantazja, zawsze niespokojna, nie zabrała ze sobą choć trochę naszej uwagi. Można je jednak odmówić bez roztargnień dobrowolnych i należy użyć wszelkiego rodzaju środków, aby zmniejszyć te niechciane i zapanować nad swoją wyobraźnią. W tym celu trzeba stawić się w obecności Bożej, wierząc, że Bóg i Jego Najświętsza Matka patrzą na nas, więc choćbyśmy mieli walczyć z roztargnieniami przez cały Różaniec, trzeba walczyć odważnie, z bronią w ręku, to znaczy – kontynuując odmawianie, chociaż bez smaku i pociech zmysłowych...

To straszna walka, lecz jak bardzo zbawienna dla duszy wiernej ! Przeciwnie, jeśli złożymy broń zostawiając Różaniec, będziemy pokonani, a diabeł, zwycięzca naszej słabości, który teraz zostawi nas w spokoju, nie zaniedba tego, by w dzień sądu wymówić nam naszą słabość i niewierność... Tymczasem kto jest wierny w oddalaniu najmniejszych roztargnień podczas swojej choćby najmniejszej modlitwy, będzie też wierny w oddaleniu większych... Kiedy więc poczujemy większą trudność w odmawianiu różańca, najlepiej jest przedłużyć odmawianie go. W ten sposób będzie można powiedzieć o nas to, co jest powiedziane o Jezusie modlącym się, chociaż był w agonii: „Pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił” (Łk 22,44)” (wg św.Ludwika jw.)...

„Nie każdy rodzaj roztargnienia jest przewinieniem. Nie posiadamy bowiem kontroli absolutnej nad naszą wyobraźnią, lecz zaledwie częściową – jak nauczają filozofowie – i nie możemy uniknąć tego, że mimowolnie wymyka nam się ona spod kontroli... Mimowolne roztargnienie nie unieważnia skutku przynoszącego zasługę, jak również skutku przebłagalnego modlitwy, pod warunkiem, że czyni się wszystko, co tylko możliwe, aby je ograniczyć i unikać go” (o.Antonio Royo Marin OP)...

Jeśli myśl nasza błądzi wokół koniecznych prac, które trzeba wykonać, dobrze jest nim zaczniemy modlitwę różańcową spisać na kartce te ważne sprawy odnosząc z tego podwójną korzyść, bo już na pewno nie zapomnimy, co jeszcze mamy zrobić, a przede wszystkim myśli nasze pozbędą się balastu. Umysł odzyska niezbędny spokój i od tej chwili już będziemy mogli się skupić na modlitwie bez natrętnych rozproszeń. Jeżeli już w trakcie modlitwy dopadną nas natrętne myśli odnośnie naszych obowiązków, to trzeba przerwać swą modlitwę, na chwilę i tak samo, spisać je na karteczce – i dalej modlić się.

Można też postąpić bardziej radykalnie, jak to uczyniła jedna z pań, modląca się na różańcu. „...tym razem było mi trudno wytrwać w modlitwie – wyznała - gdyż coś mi przeszkadzało. Zawsze trzeba było coś zrobić w czasie odmawiania nowenny [Pompejańskiej], dzwonił telefon, szukałam różańca, myśli uciekały gdzie indziej. Miałam wrażenie, że ktoś jest w pobliżu i rozprasza mnie.

Pewnego dnia, gdy miałam zacząć modlitwę, zerwał mi się różaniec (mój ukochany, przywieziony z Watykanu). Zdenerwowałam się. Odwróciłam w kierunku pokoju i głośno powiedziałam: "nie wiem, kto lub co mi przeszkadza, ale chcę powiedzieć, że będę odmawiała nowennę Pompejańską, bo mam inny różaniec, a im bardziej ktoś będzie mnie rozpraszał, tym goręcej będę się modlić". Gdyby ktoś to zobaczył, pewnie pomyślałby, że jestem wariatką, jednak od tamtej pory nic się nie dzieje ani nic nie przeszkadza. Rozerwany różaniec naprawiłam i w spokoju odmawiam dalsze części. Dziękuję Maryi za pomoc” (Bożena „Królowa Różańca Świętego” nr 4/2016).

A jeśli walka z roztargnieniami zdaje się bezskuteczna i zupełnie uniemożliwia kontemplację tajemnic życia Jezusa i Maryi, można dość łatwo zwrócić swą myśl ku tym świętym wydarzeniom, jeśli pomiędzy obie części modlitwy „Zdrowaś Maryjo” – po słowie: Jezus, w poszczególnych tajemnicach, po każdym „Zdrowaś...” umieścimy odpowiednie dopowiedzenie. Jest to bardzo skuteczna praktyka, poprzez którą „nie pozwalamy szatanowi pracować w naszych myślach” (wg św.o.Pio).

Oto przykłady łączenia modlitwy „Zdrowaś Maryjo” z dopowiedzeniami odnoszącymi się do pierwszej tajemnicy części bolesnej : „...i błogosławion owoc żywota Twojego Jezus”, który w Ogrójcu cierpiał w samotności... albo: „...i błogosławion owoc żywota Twojego Jezus”, którego na modlitwie zrosił krwawy pot... albo: „...i błogosławion owoc żywota Twojego Jezus”, który kielich goryczy wypił aż do dna... albo: „...i błogosławion owoc żywota Twojego Jezus”, którego w chwili słabości umacniał anioł z nieba... itp. (Bogaty zestaw dopowiedzeń do wszystkich części Różańca znajdziesz pod zakładką: RÓŻNE SPOSOBY ODMAWIANIA RÓŻAŃCA).



Różaniec można także odmawiać wraz z innymi. Już sam „Pan Jezus wyraźnie zalecał swoim apostołom i swoim uczniom modlitwę wspólną, kiedy obiecał im, że zawsze, kiedy dwie lub trzy osoby znajdą się zgromadzone w Jego Imię, On będzie pośród nich... Taki sposób modlenia się jest bardziej zbawienny dla duszy, ponieważ zazwyczaj człowiek jest bardziej uważny podczas modlitwy publicznej niż prywatnej; ponieważ, kiedy modlimy się wspólnie, modlitwy poszczególnych osób stają się wspólne całemu zgromadzeniu i wszystkie razem tworzą tę samą modlitwę w ten sposób, że jeśli ktoś modli się mniej dobrze, ktoś inny ze zgromadzenia, ktoś, kto modli się lepiej dopełnia jego brak.

I tak, silny podtrzymuje słabego, gorliwy zapala letniego, bogaty wzbogaca ubogiego, a zły jest uważany za dobrego; ponieważ osoba, która sama odmawia Różaniec, uzyskuje zasługę jednego Różańca, lecz jeśli go odmawia z trzydziestoma osobami, zdobywa zasługę trzydziestu różańców. Takie są prawa modlitwy wspólnej... Modlitwa wspólna jest bardziej skuteczna od modlitwy indywidualnej dla złagodzenia gniewu Bożego i wyjednania miłosierdzia Bożego” (wg św.Ludwika jw.). Odmawiając Różaniec wspólnie, można też odmawiać go na dwa chóry. Najważniejsze jest, żeby w ogóle go odmawiać...

Należy jednak zawsze pamiętać o tym, że „różaniec nie może być przedmiotem, który się jedynie z szacunkiem ogląda. Nie może być jakimś magicznym amuletem, który się nosi przy sobie, ale bardzo rzadko się na nim modli”. Bo „różaniec jako przedmiot materialny nie znaczy nic sam w sobie, nie jest żadnym przedmiotem "cudownym", a tym bardziej, [właśnie jako przedmiot] nie jest "przepustką do nieba” (wg AD. jw.).

„Maryjo Dziewico, pomóż mi tak ukochać modlitwę różańcową, bym jej nigdy nie zaniedbał, by się stała moją codzienną potrzebą. Niech ta ewangeliczna modlitwa stanie się coraz silniejszą więzią, łączącą mnie z Jezusem i z Tobą, hołdem dziecięcej pobożności i miłości, umocnieniem i zachętą do radosnego i sumiennego wypełniania obowiązków w naśladowaniu Ciebie i Twego Syna.

Spraw, aby rozważanie Tajemnic Waszego życia wprowadzało mnie w duchowe głębie, gdzie rozum, wola i uczucia pozwalają ogarnąć się i przeniknąć sprawami Bożymi. W świetle świętych Tajemnic różańcowych ukazuj mi Matko powagę życia ziemskiego, które przygotowuje mi los wieczny, więc powinno być godne, czyste i szlachetne.

Przez Tajemnice różańcowe pouczaj mnie, że cierpienie pokornie przyjęte i ofiarowane Ojcu, przynosi wielkie owoce zbawcze, że przetrwanie z Jezusem na Kalwarii doświadczenia otwiera przede mną blask zmartwychwstania na wieczne szczęście z Nim, tam nie będzie już łez, lecz nieustanne dziękczynienie za łaski, które z cierpienia Bóg wydobył dla mnie i dla braci moich w Chrystusie. Królowo Różańca świętego, módl się o zbawienie wszystkich ludzi !”

Opracowano na podstawie pozycji:

1) św.Ludwik Maria Grignion de Montfort „Przedziwny sekret Różańca świętego” Montfortański Ośrodek Maryjny Rzym 1960

2) Antonio A.Borelli „Różaniec - ratunek dla świata” Instytut im. ks.Piotra Skargi Kraków 2006

3) ks.Data Edward CSMA „Odnowiony różaniec Najświętszej Maryi Panny” Wydawnictwo „Michalineum” Marki 2002


reprod. z „Nadzieja i życie” nr 61(211);

„Wymagania stawiane Różańcowi w żadnym razie nie mogą być przeszkodą w jego odmawianiu. To prawda, że z jednej strony istnieje mnóstwo ułatwień i mnóstwo przesadnych skrupułów, ale z drugiej – można odmawiać całe dziesiątki, niekoniecznie przesuwając palcami ziarenka różańcowe, choć ma się go przy sobie. Ważne jest miejsce, jakie zająć ma Różaniec między wszystkimi innymi sprawami” (wg MB do Barbary Kloss).

wróć do strony głównej