wróć do strony głównej

wróć do spisu treści

A NAUKOWCÓW




Część chwalebna

I. Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Boże Wszechmocny, Tyś nam dał niespokojnego ducha... Tyś nas obdarzył naturą poszukującą prawdy, która czyni człowieka wolnym i otwartym... Prawdy, która prowadzi do prawdziwego szczęścia. Jednak nie każdy kocha prawdę, nie każdy pragnie znaleźć ją, bo przecież prawdą było to, że Jezus powstał z martwych, mimo to znaleźli się tacy, którzy strażnikom nakazali "rozpowiadać, iż Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdy oni spali... I tak rozniosła się ta pogłoska, i trwa do dnia dzisiejszego" (wg Mt 28,13-15)...

Prawdą jest to, że Ty, o Boże, jesteś Istotą nieśmiertelną i nieograniczoną... że nasze ludzkie umysły nie mają żadnych szans, ażeby zgłębić Cię, dlatego "odczuwają pewne zakłopotanie gdy mają do czynienia z Tobą. Wówczas chowają się w ciemności, grzęzną w swoich niekonsekwencjach, po prostu gubiąc się" (wg Johna Stotta), a mimo to i dziś są tacy, jak tamci z Izraela... Boją się, że szukając Prawdy, mogliby spotkać Ciebie. Udają więc, że sami są w stanie przeniknąć, zgłębić wszystko, bo Ciebie nie ma i nie było. Jest tylko obcy świat... A przecież "niewidzialne Twoje przymioty i wiekuista Twoja potęga a także Bóstwo - widoczne są w Twych dziełach" (Rz 1,20).

"Niebiosa opowiadają chwałę Twoją, a firmament głosi dzieło Twoich rąk" (Ps 19,1). Przeto niech raczą "spojrzeć na niebo i na ziemię, a mając na oku wszystko, co jest na nich, niechaj zwrócą uwagę na to, że z niczego stworzył je Bóg i że ród ludzki również powstał w ten sam sposób" (wg 2Mch 7,28). Bo i "cóż nadzwyczajnego byłoby w tym, gdyby Bóg wyprowadził świat z istniejącej wcześniej materii ? Ludzki twórca, gdy otrzyma materiał, zrobi z niego wszystko, co zechce. Tymczasem moc Boga okazuje się właśnie w tym, że wychodzi On od nicości, by uczynić wszystko, co zechce" (św.Teofil z Antiochii). Niech więc "uwierzą przynajmniej ze względu na same dzieła" (wg J 14,11), bo "głupi są z natury są wszyscy ludzie, którzy Cię nie poznali... Z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Ciebie, któryś jest" (Mdr 13,1).

"Obracają się wśród Twoich dzieł, badają i ulegają pozorom, bo piękne to, na co patrzą, ale nie są bez winy. Jeśli bowiem zdobyli się na tyle wiedzy, by móc ogarnąć wszechświat - jakże nie mogli wcześniej znaleźć jego Pana ?" (wg Mdr 13,7-9)... "Mówią niemało prawdziwych rzeczy o stworzeniu, a Prawdy, która jest sprawczynią tego stworzenia, nie potrafią szukać pobożnie, toteż jej nie znajdują" (św.Augustyn). Bo i "jak mogą w Ciebie uwierzyć, skoro od siebie wzajemnie odbierają chwałę, a nie szukają chwały, która pochodzi wprost od Ciebie, od samego Boga" (wg J 5,44). Nie wiedzą również tego, że "Chrystus jest Słowem prawdy wypowiedzianym przez Ciebie, Boga, jako odpowiedź na wszystkie pytania ludzkich serc... To On w pełni odsłania przed nami tajemnicę i człowieka, i świata" (wg bł.Jana Pawła II). Niech więc rozważą taką opcję dla dobra ludzkiej wiedzy...

Istotnie, trudno w to uwierzyć, lecz to nie powód, by "szukać prawdy tylko o tyle, o ile ona zdolna jest przytakiwać ich miłości własnej. Bo w taki sposób sami stają się błędem, stają się kłamstwem i pychą" (wg PJ do Małgorzaty Balhan), nie myśląc o tym, że "jedynie przez pokorę uczony może dojść do rozwikłania Bożych tajemnic" (Jerzy Zawieyski). A poza tym, "czy oni muszą kazać rozumowi, by świadczył przeciw samemu sobie, byle tylko Prawda zdecydowanie przegrała swój proces ?" (André Frossard). Bo przecież "jeśli zastanowić się dość mocno, to zmuszeni będziemy przez wiedzę do uwierzenia w Ciebie, gdyż nauka bezwarunkowo zmusza nas zupełnie niezachwianie wierzyć w Potęgę kierującą światem, której działanie różni się od wszelkich sił fizycznych i chemicznych" (wg Williama Tomsona zw.Lordem Kelvinem). "Nad wszystkim bowiem czuwasz Ty sam, w którego oni nie chcą uwierzyć lub, jeśli nawet wierzą, to fałszywie pojmują, gdyż głucha, ślepa i martwa materia nie może rządzić się i podtrzymywać w istnieniu "sama z siebie" i nic nie dzieje się przypadkowo" (wg Johna Learyego). I "tylko głupiec uważa, iż okno daje światło a nie słońce. Okno, owszem, jest dobre, ale tylko dlatego, że światła nie zatrzymuje" (Jan Budziaszek)...

"Dla jednych próżność, dla innych jeszcze większą przeszkodą w szukaniu Ciebie, jest duma, jest wysokie mniemanie o sobie" (wg J.S.jw.). Takim zaś trudno dostrzec, że "nauka jest tylko historią Twoich dzieł i Twego kierownictwa, gdyż pochodzi od Ciebie, pozostaje w Tobie i do Ciebie prowadzi" (bł.Karol de Foucauld)... Bo nie pojmują, że "Ciebie, Boże, odczuwa serce, a nie rozum" (wg Blaisea Pascala). "Dopóki bowiem człowiek pragnie się zbliżyć do Ciebie wyłącznie za pomocą rozumu, dopóty pozostaje po zewnętrznej stronie i nie może poznać Cię, gdyż Ty nie jesteś przedmiotem rozumu" (wg o.Phila Bosmansa) - Wszechmocy nieskończona... "Nie można z całą pewnością wiedzieć, że Ty istniejesz. Można w to tylko wierzyć... gdyż jesteś bytem duchowym, a zatem niedostępnym metodom nauk pozytywnych. I nie pojawiasz się w sposób właściwy prawom natury" (ks.Tomislav Ivancić). "Wiara zaś nie jest teorią ani zbiorem wiedzy o Tobie i objawieniu" (o.Jozo Zovko OFM), a mimo to "rozum i wiara "wzajemnie przenikają się". Są to bowiem dwie odrębne, ale wzajemnie uzupełniające się drogi wiodące do Boga. Bo, z jednej strony trzeba wierzyć, aby pojąć coś z tajemnicy, która przerasta nas; z drugiej zaś, należy rozumieć, aby wiara była rozumna i aby dojrzewała" (wg bł.J.P.II jw.). Tak więc "rozum jest przyjacielem wiary chrześcijańskiej" (Sobór Watykański II).

Prawda, że "wiara jest pewnością, lecz nie taką jak inne. Nie taką, którą się ma, kiedy się dotknie i namaca; nie taką, jakiej domagał się apostoł Tomasz... Wiara nie daje także pewności rozumowań matematycznych, których wnioski narzucają się przez wewnętrzną oczywistość... Pewności wiary nie mierzy się sprawdzalną jasnością jej przedmiotu, chociaż ma ona swoje światło; nie mierzy się ciężarem racji, chociaż ma dla siebie bardzo poważne racje. Nie mierzy się jej także mocą woli, która na nią się zgadza, chociaż wiara wymaga stanowczej zgody woli. Pewność wiary polega bowiem nie na sprawdzalnej rzeczywistości na miarę człowieka, lecz na samej wartości świadectwa Bożego, bo jeżeli wierzymy, to dlatego, że Tyś, o Boże, to objawił... Wierzymy Ci, bo Tyś jest godny wiary, a "kto nie wierzy Tobie, Bogu, ten czyni Ciebie kłamcą, bo nie uwierzył świadectwu, jakieś dał o swym Synu" (1J 5,10-11). [Pomóż więc pojąć wszystkim sceptykom naukowym, że] szukając pewności poza Tobą mogą się tylko zaplątać" (wg ks.René Laurentina)... A "jeśli Chrystus zasługuje na to, abyśmy Mu dali wiarę, to dlatego, że wiemy, iż w Nim "mieszka całą pełnia Bóstwa, na sposób ciała" (Kol 2,9)" (René Marlé)...

Boże... Ty wiesz "w jakiej słabości, w jakiej niemocy leży dusza, która jeszcze nie stanęła na twardym gruncie Prawdy; jakże nieszczęsny jest, kto wszystko poznał, a jeszcze nie zna Ciebie" (św.Augustyn), przeto prosimy, zechciej wejrzeć na dzisiejszych ludzi nauki mimo ich arogancji, pomimo pychy intelektualnej i zadufania w sobie... Racz ich wyzwolić z błędów, które tak zaciemniły ludzkie umysły, że "świat przez tyle wieków, z dzieł tak wiela nie pojął jednej myśli Stworzyciela" (wg Adama Mickiewicza)... Racz ich przekonać, że zarówno "u humanistów, u filozofów i myślicieli religijnych wszystkich czasów, [daremnie] byłoby szukać takiego posłania miłości, które wnikałoby tak dogłębnie; które by ponad wszelkie ludzkie oczekiwania tak dalece wszystko przewyższało, jak przesłanie chrześcijaństwa uosobione w Twoim Synu, w Jezusie z Nazaretu" (wg o.P.B.jw.).

Ojcze nasz... 10 Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu... O mój Jezu...


II. Wniebowstąpienie Pana Jezusa

Ty wiesz, o Jezu, że trzeba mieć bardzo dużo pokory, aby wierzyć, iż jesteś w niebie... że "siedzisz po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego" i że "stamtąd przyjdziesz sądzić żywych i umarłych". Niestety, wielu naukowców nie posiada jej i może właśnie dlatego nie wiedzą, czym jest wiara. Nie wiedzą o tym, że "wykształcenie bez religii jest niepełne i grozi niebezpieczeństwem deformacji, przekształcenia się w instrument szkodliwy dla człowieka" (bł.Jan Paweł II). Racz więc przybliżyć im tę prawdę, że "ponad wszelką miarę pyszny jest ten, kto uważa się za zdolnego bez Ciebie" (wg PJ do Małgorzaty Balhan). Kto "dając się owładnąć względom ludzkim i zbytniej miłości własnej, zaślepiony przez fałszywe rozumowanie, nabiera przeświadczenia, iż jest na tyle mądry, że wszystko może sam !" (wg PJ do Sługi Bożej Józefy Menéndez).

Może bezkarnie manipulować tajemnicami życia, zuchwale uzurpując sobie prawa Boga-Stwórcy, którego najzupełniej się nie boi, a jednocześnie nie dbając o to, "kogo mogłyby kochać takie niczyje dzieci... bardziej niczyje od podrzutków, mające prawo zazdrościć szczeniętom" (Ewa Szelburg-Zarembina). "Nic bowiem nie oddala tak bardzo od Boga, jak pycha i zarozumiałość" (bł.Rupert Mayer), przez którą pyszni "popadają w cień, który ich oddziela od światła Bożego" (wg św.Augustyna)...

Może dlatego wielu nie wie, że nawet Einstein zauważył, iż: "wiedza bez religii kuleje, zaś religia bez wiedzy jest ślepa"... Może dlatego "w dzisiejszym świecie uczonych, przyznanie się do wiary należy do złego tonu, a w panującym klimacie naukowym, podpieranie się Bogiem w wyjaśnianiu czegokolwiek, kompromituje. Tymczasem właśnie akceptacja Boga w przyrodzie, akceptacja w pełni, a więc i w wyjaśnianiu własnej dziedziny specjalistycznej, bardzo pomaga zrozumieć przyrodę" (Maciej Giertych), która pokornie przestrzega wszystkich Bożych praw... Prosimy zatem, pomóż im uczyć się od przyrody, bo "najbliżej nam do wielkości wtedy, kiedy jesteśmy wielcy w pokorze" (Rabindranath Tagore). Bo "trzeba stać się niczym, aby móc stać się wszystkim" (Jean Lafrance) i widzieć rzeczywistość w zupełnie innym świetle, gdyż "wiara nie jest takim samym światłem jak inne, dlatego ten kto oczekuje od niej światła zbyt jaskrawego i wyczuwalnego, jest zawiedziony, gdyż ona jest światłością, która przekracza możliwości człowieka... I tylko ten, kto wchodzi w noc, znajduje w niej spontaniczne światło" (ks.René Laurentin).

Niechaj rozważą słowa genialnego Pascala, który powiedział, że: "poszukiwanie Boga jest obowiązkiem każdego myślącego człowieka, jedynym wartościowym zadaniem, któremu warto się poświęcić" (B.P.jw.). "Współczesna nauka zmusza nas bowiem do tego, aby uznać Stworzyciela działającego poza czasem i przestrzenią, będących częścią Jego twórczości, który tak jak artysta malarz jest poza swoim płótnem" (James Jeans)... Niech zrozumieją, że "dopiero poznanie, które samo roztapia się w miłości; które miłując zatraca się w niepojętości Boga i w tym, a nie w czym innym rozpoznaje swoje spełnienie, swoją właściwą istotę, jest poznaniem, które czyni szczęśliwym i wolnym" (o.Karl Rahner SJ). Bo samo "zrozumienie intelektualne nie uczyni człowieka przyjacielem i współpracownikiem Boga" (PJ do Anny Dąmbskiej).

Spraw, by pojęli, że "mądrość tego świata głupstwem jest dla Ciebie" (wg 1Kor 3,19)... Oni zaś, wbrew mniemaniom, "niczego nie wiedzą i są niemądrzy, chcąc dorównać Bogu" (do Małgorzaty jw.), zamiast z pokorą przyjąć fakt, że "przed Jego obliczem - prochem są tylko i niczem" (wg Adama Mickiewicza)... że tylko wtedy, "gdy przywołają rozsądek i donośnie wezwą roztropność... gdy poszukiwać będą jak skarbów ukrytych, mogą uzyskać bojaźń Bożą, ażeby poznać Cię" (wg Prz 2,3-5). Niech więc nie będą tacy zadufani w sobie, bo "rozum bez wiary błądzi" (św.Ireneusz z Lyonu)... Niech zrozumieją to, że "Bóg daje się poznać tym, którzy szukają prawdy, sensu życia, którzy pragną odkrywać prawdy rządzące wszechświatem. Takim Bóg daje możliwości zdobywania wiedzy" (wg PJ do Anny Dąmbskiejjw. )... że "zbliża się tylko do tych, co mają serca skruszone, a pyszni nie znajdują Go, choćby swym wszędobylskim doświadczeniem zliczyli gwiazdy i ziarnka piasku morskiego, choćby wymierzyli tory konstelacji i zbadali szlaki planet" (wg św.Augustyna jw.)...

Niech się dowiedzą o tym, że "trochę wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem" (Ludwik Pasteur). Ty zaś, o Panie, racz "pobłogosławić ich trud i ich szukanie. Twoje jest bowiem wszystko, co jest. Twoimi są też wszystkie myśli, wszystkie odkrycia i umiejętności człowieka" (wg F.Dessauera). Dopomóż im "rozumieć, aby mogli wierzyć, a jednocześnie wierzyć, aby mogli zrozumieć" (wg św.Augustyna jw.). Pozwól im "wołać do Ciebie, byś odpowiedział im; byś im oznajmił rzeczy wielkie i niezgłębione jakich nie znają" (Jr 33,3). "Naucz ich badać dzieła Twoje tak, aby nad ziemią zapanować mogli i aby rozum ich w służbie Twojej się wzmocnił" (James Maxwell). I zechciej dać im tę świadomość, że "nauka jest tylko historią dzieł Bożych i Bożego kierownictwa, gdyż pochodzi od Boga, pozostaje w Bogu i do Boga prowadzi" (bł.Karol de Foucauld).

Tym zaś, w których "jest wybitna zdolność do zrobienia wszystkiego, a służy niegodziwie" (Syr 19,25), racz uświadomić to, że Bogu "wystarczy jedna sekunda, aby zniszczyć to, co stanowi ich radość. On może wkroczyć w takiej chwili, w której jak najmniej myślą o tym, a tej godziny nie zna nikt". Przeto niech się opamiętają zanim będzie za późno... zanim ich serca owładnie lęk przed konsekwencją własnych dokonań, zanim "ze wzrostem wiedzy, wzrośnie ich cierpienie" (wg Koh 1,18). Zanim rozgoryczeni sami dojdą do wniosku, że "fałszywa nauka to dzwon pogrzebowy dla ludzkich wartości" (do Małgorzaty jw.)...

Ojcze nasz... 10 Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu... O mój Jezu...


III. Zesłanie Ducha Świętego

Duchu Święty Boże ! Mocy Twojej i łaski, trudno nie docenić. Od Ciebie bowiem pochodzą dary: mądrości i rozumu, rady i umiejętności... Z Tobą - wszystko możliwe a bez Ciebie - nic ! Twoje światło wzbudziło w Apostołach dar języków (Dz 2,5-12), męstwo dodało odwagi, a potem jeszcze inne dary kazały im wyruszyć w świat, by głosić Ewangelię. Prosimy więc, dodaj odwagi dzisiejszym naukowcom, dodaj rozumu, by, jak sławny Robert Millikan: "z całą pewnością mogli stwierdzić, że negacja wiary jest pozbawiona wszelkich podstaw naukowych i że nigdy nie będzie można zdobyć żadnych dowodów, które by wiedzę i wiarę oddalały od siebie", bo "największa część naszej wiedzy opiera się na wierze" (Lucius Annaeus Seneka), a "wiara jest to pewność bez dowodu" (Henri Frédéric Amiel)...

"W dzisiejszych czasach ludzie są dumni z osiągnięć myśli ludzkiej i chcieliby zrozumieć wszystko, nawet Twe Boskie tajemnice, dlatego wymyślają o nich różne przedziwne rzeczy, miast przyjąć łaskę wiary. I nie pojmują tego, że człowiek nie musi wszystkiego rozumieć, raczej wychwalać Boga Ojca, Syna i Ciebie, Duchu Święty" (wg ks. kard. Anastasia Ballestrero). Pozwól więc wszystkim naukowcom jawnie świadczyć o Tobie i spraw, aby pojęli, że "ten, który nie potrafi tych dwóch rzeczy pogodzić ze sobą, sam ponosi winę" (R.M.jw.), gdyż "wiara nie przeszkadza cywilizacji i nie przeciwstawia się postępowi. Przeciwnie, im bardziej jest ona wkorzeniona w jednostki i narody, tym bardziej dojrzewają w nich mądrość i wiedza, bo Ty jesteś Mądrością i Wiedzą nieskończoną" (PJ do Sługi Bożej Józefy Menéndez), a "nasza wiedza w porównaniu z Twoją wiedzą, jest niewiedzą" (św.Augustyn). Przekonaj ich, że "wiara nie polemizuje z nauką, gdyż nie ma wątpliwości, że nauka, wcześniej czy później, potwierdzi najważniejsze prawdy wiary... Wszak ideałem wiary jest Pan Bóg, wszechwiedzący i wszechpotężny, zaś ideałem nauki jest zrobić człowieka dużo wiedzącym i dużo mogącym, a zatem, ukształtować go na podobieństwo Boże" (wg Bolesława Prusa).

"Biedny stary Feuerbach napisał kiedyś, że: "Trzeba się wyrzec albo wiary w Boga, albo fizyki, astronomii i fizjologii". Dzisiaj można by powiedzieć: "Żeby wierzyć w Boga nie potrzeba się wyrzekać ani fizyki, ani astronomii, ani fizjologii. Im więcej fizyki i astronomii, tym można głębiej wierzyć w Boga" (Roman E.Rogowski). Wiara bowiem nie kłóci się z rozumem, bo "niemożliwe, aby Bóg nienawidził w nas tego, czym jako Stwórca wywyższył nas ponad zwierzęta. To byłby absurd, gdyby wiara odrzucała lub podważała rozum" (św.Augustyn jw.)...

Zresztą już Galileusz, pisząc do ojca Castelli stwierdził, iż "prawda wiary i prawda nauki nie mogą nigdy być ze sobą sprzeczne, ponieważ Pismo Święte i natura, na równi pochodzą ze Słowa Bożego". Prosimy zatem, spraw, "by we wszystkich dziedzinach życia intelektualnego znalazły się osoby prostolinijne, z autentyczną świadomością chrześcijańską, o życiu konsekwentnym, które będą posługiwać się nauką jako bronią w służbie ludzkości i Kościoła" (św.Josemaria Escriva de Balaguer). Ci bowiem, "których prowadzisz, potrafią myśleć rozsądnie... bo kiedy się jest prowadzonym przez Boga, który jest siłą i światłem, nie można się pomylić" (wg św.Jana Marii Vianneya). "Niech więc wołają do Ciebie, a odpowiesz im; oznajmisz im rzeczy tak wielkie i tak niezgłębione, jakich dotąd nie znali" (wg Jr 33,3)... Pomóż im "zwalczyć tę ogromną pomyłkę naszych czasów: zdetronizowania Boga na rzecz człowieka" (św.Pius X), a przede wszystkim, Duchu Święty, zechciej oświecić ich, bo "jeśli światło, które mają w sobie, jest ciemnością, jakże to wielka ciemność" (wg Mt 6,23)...!

Zechciej ukazać drogę wiary wszystkim znaczącym naukowcom i spraw, by zrozumieli, że właśnie wiedza daje przywilej przyjaźni z Bogiem. Nie darmo bowiem Jezus powiedział do swoich Apostołów: "Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni Pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi" (J 15,15)... Spraw, aby doceniali tę przyjaźń, by umacniali ją w działaniach i by wspierali autorytetem na "drogach wiodących do Ciebie: drogach modlitwy, miłości i wiedzy" (Eugeniusz Romer)... Wiedzy, która pozyska im błogosławieństwo wdzięcznych ludzi a nie przekleństwo milionów cierpiących z ich powodu.

Pozwól im, na początek, znaleźć choć taką wiarę jak ziarenko gorczycy, które chociaż "najmniejsze jest ze wszystkich nasion, to gdy wyrośnie... staje się drzewem" (Mt 13,32) i niech na tym przykładzie utwierdzą się w nadziei, że "można dojść do stanu, w którym nie tylko wierzy się w Boga, ale wprost się wie, że On jest na pewno" (ks.Włodzomierz Sedlak). "Wszystko bowiem dokoła ciągle się zmienia, ciągle umiera, tylko jedna jest siła, która nie ulega zmianom, która trzyma wszystko w karbach, która tworzy, rozwiązuje i znów tworzy. Tą siłą jest Bóg" (Mahatma Gandhi). "Nauka zaś jest historią dzieł Bożych i Bożego kierownictwa; pochodzi od Boga, pozostaje w Bogu i do Boga powadzi" (bł.Karol de Foucauld). Niech więc odstąpią od bezsensownego uporu, by Bóg nie musiał wobec nich dopełnić ostrzeżenia: "wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę" (Iz 29,14).

Ojcze nasz... 10 Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu... O mój Jezu...


IV. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Ty, o Maryjo, zawsze wiedziałaś, że "bez pokory nie byłoby Boga, który stał się człowiekiem ani człowieka, który podobałby się Bogu" (św.Franciszek Salezy). Ty, Służebnica Pańska, którą Bóg upodobał już u zarania dziejów (Rdz 3,15) a potem przyjął z ciałem i duszą do wiecznej szczęśliwości... Ale i innych łaska Boża upodobała sobie dając im dary wielkich zdolności, by mogli służyć światu. Jakże jednak niewielu zdolnych jest pojąć to. Większość, niestety, "nie potrafi pobożnie zastanowić się, skąd mają zdolność do badania różnych zjawisk. A jeśli nawet rozpoznają Boga, nie składają Mu hołdu i dziękczynienia jako Bogu, lecz marnieją w swoich rozmyślaniach i sobie przypisują mądrość" (wg św.Augustyna), bo nie pojmują tego, że "wiara [w żadnym przypadku] nie jest zabójstwem dla rozumu... że wierzyć dziś w Boga i Bogu - to największy przywilej i najwspanialsza możliwość ludzkiego rozumu" (ks.Bogdan Kulik MSF)...

"Ach, niewdzięczny człowieku" - wołała dramatycznie święta Katarzyna. "Masz pamięć, aby przechowywać w niej Boga i Jego dobrodziejstwa, a przez to mieć udział w Jego mocy. Masz intelekt, by poznawszy Boga i Jego Wolę, uczestniczyć w mądrości Syna Jego Jednorodzonego, Pana naszego Jezusa Chrystusa. Masz wolę, aby umiłowawszy Boga mieć udział w łaskawości Ducha Świętego. Bóg bowiem nie tylko stworzył ciebie na swój obraz i podobieństwo, ale także i On sam jest w jakiś sposób do ciebie podobny. Tak więc jest w tobie, człowieku, a ty jesteś w Nim... Dlaczego mimo to, o Boże Wiekuisty, ludzie nie rozpoznają Ciebie w sobie ni siebie w Tobie ?" (św.Katarzyna ze Sieny)...

Dlaczego dziś najmędrsi nie rozumieją tego, lecz wielce zadufani kpią sobie z Twoich praw ? Dlaczego, faszerując świat najbardziej bezbożnymi, mglistymi teoriami, które uznają jako pewne, nie dopuszczają myśli o tym, że wskutek tych teorii "ludzkość poniesie szkody mogące spowodować zezwierzęcenie rasy ludzkiej i pogrążenie człowieka w tak głębokim stanie zwyrodnienia, w jakim się nie znajdował odkąd jego historię opowiadają pisemne przekazy" (prof.Sedgwick z Cambridge). Prosimy więc, o Pani nasza, dopomóż im zrozumieć, że nikt nie zamierza "ganić wiedzy, ani naturalnego poznania rzeczy, które samo przez się jest dobre i według zamiarów Bożych, [ale niech wiedzą również o tym, iż] zawsze trzeba wyżej stawiać dobre sumienie i dobre, cnotliwe życie. Skoro jednak tak wielu bardziej stara się o wiedzę niźli o dobre życie, to nic dziwnego, że często błądzą i albo żadnego, albo tylko mały odnoszą pożytek" (wg Tomasza á Kempis), o ile nie wyrządzają szkody całej ludzkości.

"Nie bądźmy dumni ani próżni z powodu naszej pracy" - mówiła błogosławiona Matka Teresa z Kalkuty... "Pracujcie dla Jezusa, a Jezus będzie z wami pracował - zachęcała. Módlcie się z Jezusem, a Jezus będzie się modlił poprzez was... Im mniej będziecie myśleć o sobie, tym więcej Jezus będzie myślał o was. Im bardziej uwolnicie się od swojego ja, tym Jezus będzie bliżej was... Oddajcie się całkowicie pod wpływ Jezusa, tak, by mógł własne myśli snuć w waszych umysłach i wykonywać swoją pracę waszymi rękami. Wtedy, wspólnie z Jezusem, który was umacnia [i wy] będziecie wszechmocni". "Bóg bowiem nie byłby Bogiem, jeśliby zadawalał Go jedynie intelekt. Będąc zaś najprawdziwiej Bogiem, musi władać sercami i przemieniać je. I musi znajdować swój wyraz w każdym czynie swego wyznawcy, chociażby najdrobniejszym" (wg Mahatmy Gandhiego)... Prosimy jednak, Matko, roztocz nad nimi swą opiekę, by pragnienie wszechmocy nie wypaczyło ich, gdyż nawet Jezus "istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie i przyjąwszy postać sługi stał się podobnym do ludzi" (wg Flp 2,6).

Błagaj za nimi, by dar mądrości, którym ich Bóg obdarzył, spożytkowali na Jego chwałę i na pożytek całej ludzkości a nie na jej zagładę i aby wystrzegali się działań przeciwnych Bogu. Błagaj, bo "nigdy dość przestrogi dla umysłów wobec używania, stanowczego nadużywania zaufania wobec słowa "nauka" i jego pochodnych, tak jak to haniebnie czyniono od wieku XVIII" (R.L.Bruckberger)... "Żyjemy w czasach szybkich przemian. Nauka nieustannie przemienia obraz świata w sposób przyśpieszony. I chociaż triumf techniki naprawdę jest wspaniały, to, przynajmniej na razie, najczęściej jest nieludzki" (wg ks.René Laurentina). Módl się więc, aby pamiętali, że kiedyś twarzą w twarz staną przed swoim Panem, a wtedy, oby każdy z nich z czystym sumieniem mógł złożyć świadectwo o sobie: "W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem" (2Tm 4,7).

Ojcze nasz... 10 Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu... O mój Jezu...


V. Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny

Najświętsza Maryjo Panno, Królowo Nieba i Ziemi, Ty dostąpiłaś zaszczytu nie pożądając go, nie zabiegając ani nawet nie myśląc o nim. Bóg sam Cię wyniósł tak wysoko w nagrodę za całe Twe życie; za wszystkie, miłe Mu, przymioty Twego stanu, które starałaś się wypełniać zgodnie z Jego Wolą do ostatniego dnia...

Jakże inaczej jest z wieloma uczonymi, którzy kierują się jedynie swoją wolą najczęściej nastawioną na zaszczyty i sławę... Niejeden geniusz - zgorzkniały, z niedosytem dokonań, kończy swe życie nie wiedząc o tym, że Bóg chciał tylko jednego: "Świętymi bądźcie, bo i Ja jestem święty" (Kpł 19,2). Prosimy więc, by naukowcy zastanowili się nad sensem Bożych słów. "Geniusz bowiem i święty mają wiele wspólnych cech. Wyrastają ponad otoczenie zwracając mimowolnie uwagę jako ludzie niezwykli. Obydwaj wytknęli sobie cel niepospolitej miary i ufni w obfite dary natury czy łaski, dążą do osiągnięcia tego przez cierpienie oraz wszelkiego rodzaju zapory i trudności. Obydwaj, jeśli wdrapią się na pożądany szczyt lub skutecznie doń się zbliżają, znajdują naśladowców, którzy w nich wpatrzeni mniej lub więcej udatnie dążą nową ścieżką za nimi. A pamięć tak świętego, jak i geniusza przechodzi z pokolenia na pokolenie... Jednak pomiędzy świętym, a geniuszem, który do świętości nie dąży, zachodzi zasadnicza różnica.

Marzenie geniusza, to sława. Dla niej, dla ludzkiego uznania, geniusz wytęża umysł, poświęca czas, zużytkowuje zdolności i ponosi nieraz bardzo ciężkie ofiary. Wydoskonalając się w jednym kierunku, zaniedbuje często najważniejsze pola. Tak niszczy w sobie równowagę i harmonię, a innym nieraz swym bezładem szkodzi. Święty przeciwnie. Bożą tylko chwałę ma na oku. O ludzkie sądy nie dba i staje ponad nie. Władze duszy i ciała odpowiednio podporządkowuje; ciało rozumowi, a rozum Bogu pod rządy oddaje, stąd cieszy się pokojem zwycięzcy...

Gdy burza się rozpęta, zewsząd padają gromy lekceważenia, złości i nienawistnej zazdrości; gdy potwarz i wzgarda uderzy, a przyjaciele się odsuną lub nawet zadraśnięci do wrogów się przyłączą, wówczas geniusz gnie się pod ciężarem, gryzie się, cierpi i czuje się nieszczęśliwym. Święty ponad tym wszystkim staje. Odczuje i on nieraz ból, ale wnet ukoi się w modlitwie i ufny Bogu spokojnie kroczy dalej. Nawiedzi cięższa choroba, starość przygniecie - geniusz częstokroć przestaje być geniuszem, władze umysłowe mu słabną. Święty zaś bez względu na stan zdrowia lub wiek, zawsze naprzód postępuje; Owszem, choroby i utrapienia stają się dlań drabiną do wyższej doskonałości. W ich ogniu, jak złoto się czyści... Spuścizna geniusza przynosi pożytek ludzkości, ale bardzo często i szkodę. Święty przechodzi zawsze "dobrze czyniąc" (Mk 7,37) na wzór Jezusa. Prawdę i szczęście zaszczepia, gdzie tylko zajdzie się i swym przykładem pociąga do dobroci niestworzonej" (wg św.Maksymiliana Marii Kolbego). Stąd płynie wniosek, że "lepiej być ograniczonym pod względem inteligencji i oświecenia, ale być przy tym pokornym, niż być uczonym i podobać się samemu sobie" (bł.Karol de Foucauld)...

Matko, Ty o tym wiesz, że droga do świętości każdemu stoi otworem, zechciej więc przekonać uczonych, by nic nie tracąc z daru umysłu, zechcieli wkroczyć na nią. Niech ich nie obezwładnia fałszywa ambicja, bo i genialny Newton, też był człowiekiem Bożym. Nawet nazwano go "boskim teoretykiem", bo w jego dziełach naliczono aż milion dwieście tysięcy słów dotyczących wiary. Albo noblista Ludwik Pasteur, który nie tylko w dni przepisane zachowywał post, lecz nawet podczas wydawanych przyjęć na jego cześć... Codziennie odmawiał różaniec także w miejscach publicznych najbardziej uczęszczanych. Mimo to, obaj cały czas cieszą się dobrą sławą i nic nie utracili ze swojego geniuszu. Natomiast święty Tomasz z Akwinu "pomiędzy uczonymi był największym świętym, a pomiędzy świętymi największym uczonym". Jedno bowiem nie przeczy drugiemu. Jedno drugiemu nie przeszkadza. "Nieogarniona i nieprzenikniona tajemnica nieskończonego Boga, może być ludzką szczęśliwością jedynie w akcie bezinteresownej Jego akceptacji" (o.Karl Rahner SJ).

Ojcze nasz... 10 Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu... O mój Jezu...

wróć do spisu treści

wróć do strony głównej