wróć do strony głównej


ÓŻANIEC W POEZJI



„Każde „Zdrowaś Maryjo” jest spowijaniem w chwałę Maryi. Są to jakby róże, a w każdej różyczce – Jezus” (Sługa Boży Stefan Wyszyński).



„ „Nazwa modlitwy różańcowej, najmocniej związana była – i nadal jest - z ofiarowaniem róż Bożej Rodzicielce...”

RÓŻANIEC

(rozważania różańcowe wierszem napisane)

Beata Obertyńska


ZWIASTOWANIE

Kto się w świętość tej chwili wczuć i wmyślić zdoła

- w świętość, której naporu nikt prócz Niej by nie zniósł –

- kiedy z ust srebrzystego padło Archanioła

„Pan z Tobą... Poczniesz Syna. I nazwiesz Go – JEZUS”.


NAWIEDZENIE

Dwie tęcze, z których łukiem jedna w drugą wnika.

I pieśń, którą nam echo na wieczność przechowa.

I ten Duchem sprzężony podryw Poprzednika,

co z Elżbiety - przez Marię – poczuł bliskość SŁOWA.


NARODZENIE

Chwała na wysokości ! Hosanna ! Hosanna !

Niech Anieli śpiewają ! Noc gore w gwiazd pyłach !

Ziemia na twarz niech pada ! Oto Matka – Panna

własny owoc i Boga własnego powiła.


OFIAROWANIE

Jaka cisza w Twym sercu, o Nienaruszona !

Jakże cicho z rąk Boga bierzesz każdą rzecz...

Cicho – trudne przyjęłaś słowa Symeona

i cicho duszę Twoją przeszył pierwszy miecz.


ODNALEZIENIE W ŚWIĄTYNI

Gdyście wreszcie świątyni zasłonę unieśli –

kogóż to wśród doktorów ujrzałeś, Najczystsza ?

Już nie Chłopię nieletnie – już nie „syna cieśli”,

lecz wielkich spraw Ojcowskich świadomego – Mistrza...


KONANIE W OGRÓJCU

Krwawy pot, co w udręce padł Nań rosą gęstą

i Tobie obsiadł duszę... I konasz z Nim społem...

I czujesz, jak samotne Jego człowieczeństwo

o dno ludzkiej natury boskim bije czołem.


BICZOWANIE

Bierzesz w siebie świst każdy, każde cięcie bicza...

Poprzez mękę i zamęt, co Ci myśli mota,

wiesz, że Krwi ziarn wymaga siejba tajemnicza,

że to młócą Ofiarny Snop – na Chleb Żywota.


CIERNIEM UKORONOWANIE

Nigdy pokorze Twojej Twoja przyszła chwała

nie była tak boleśnie i wbrew narzucana,

jak w chwili, gdy królewską Ci wysługiwała

ta, w skronie Syna wżarta, cierniowa korona...


DŹWIGANIE KRZYŻA

W pałąk zgięte z trudnością wyprostował plecy

I spojrzał spopod cierni, przez pot, krew i łzy...

...Tacy najbliżsi Sobie... a tacy dalecy !

Bezsilni – a tak wielcy ! Syn – Matka i Krzyż !


UKRZYŻOWANIE

Gdy zgrozą zmierzcha nawet słońca tarcza ryża,

Ty stałaś i patrzyłaś – najmężniejsza z Matek –

jak w tej pierwszej Mszy Świętej na ołtarzu krzyża,

krwawa Hostia w bezkrwawy bieleje opłatek.


ZMARTWYCHWSTANIE

Nim Mu cud kamień grobu odwalił wybuchem,

nim piorunem wzwyż runął - z całunu odarty,

w noc wielbiące uniosłaś ramiona – bo duchem

pierwsza z żywych widziałaś, że powstaje z martwych !


WNIEBOWSTĄPIENIE

Kiedy w oczach Ci wietrzał i z czasów ciasnoty

wyzwolony – szedł w niebo w chmur lśnieniu połowy –

czułaś – wesela pełna i pełna tęsknoty –

że się Ciało w tej chwili znowu staje Słowem !


ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO

Co strop Kościoła wspierasz, Lilio śnieżnie krucha,

dwa razy Syna swego Matką się stawałaś:

raz w chwili Zwiastowania – raz w Zesłaniu Ducha,

raz ludzkiego – raz wtóry – Mistycznego Ciała !


WNIEBOWZIĘCIE

Jakże nie miałaś wzwyż pójść – w gwiazd szeleście,

w locie, który Aniołom skrzydła wstecz wyginał –

skoro nad własnym grobem ujrzałaś nareszcie

wezwaniem roztryśnięte ręce Twego Syna !?


UKORONOWANIE

Nieba Tobie berło i korona ! Słońc blaski !

Mnogość gwiazd i księżyców pod stopy sypnięta !

Krysztale – co na barwy rozbijasz biel Łaski !

Tęczo, nad której łukiem trwa już Trójca Święta !



SŁAWIMY CIEBIE, MARYJO

Hymn na święto NMP Różańcowej z Liturgii Godzin


Sławimy Ciebie, Maryjo,

Dziewico czysta i Matko,

Nosząca w sobie zbawienie,

Przeszyta mieczem boleści

I wyniesiona do chwały

Nikomu dotąd nie znanej.


O witaj, pełna wesela

W poczęciu Syna Bożego

I w nawiedzeniu Elżbiety,

W zrodzeniu Pana, w ofierze

I w znalezieniu w świątyni,

O Matko wielce szczęśliwa !


O witaj, pełna cierpienia,

Gdy Jezus konał w Ogrojcu,

Gdy Go sieczono biczami,

Zwieńczono z cierni koroną,

Gdy dźwigał krzyż i umierał,

O męczenników Królowo !


O witaj, pełna godności

Przez Twego Syna triumfy,

Przez płomień Ducha Bożego,

Do nieba wzięta, by odtąd

Przy tronie Pana zasiadać,

O wielkiej chwały Królowo !


O pójdźcie, wszystkie narody,

By z tych tajemnic różańca

Złocistą uwić koronę

Dla Pana nieba i ziemi

I Matce pięknej miłości

Pod stopy złożyć w ofierze.


Niech będzie chwała na wieki

Synowi Czystej Dziewicy,

Którego z Ducha poczęła,

By wolę Ojca wypełnić;

A nam niech święty różaniec

Przyniesie pokój i łaskę.



RÓŻANIEC

Władysława Anna Jamróz

Różańca część radosna

Która zawierzyłaś Bogu

na dźwięk słów Anioła

pobiegłaś z radością

dzielić się z bliskimi

DOBRĄ NOWINĄ

Która stała się CIAŁEM

Dzieciną w betlejemskim żłóbku

ofiarowaną Bogu

i znalezioną dla nas

Módl się za nami

Różańca część bolesna

Która współcierpiałaś z Bogiem

i miecz boleści przeszył Serce Twoje

gdy Jezus spływał krwawym potem

w Ogrójcu

gdy Go pojmano

biczowano

gdy dźwigał winy ludzkości

wplecione w ramiona krzyża

gdy konając

oddawał Siebie – Ojcu

a nas – Tobie

Módl się za nami

Różańca część chwalebna

Która najlepiej rozumiesz

radość Zmartwychwstania

chwałę Wniebowstąpienia

wartość siedmiu darów DUCHA

Wniebowzięta i ukoronowana

jesteś zasłużenie

gwiazdy złocą drogę pod Twymi stopami

Módl się za nami



RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO TAJEMNICE CHWALEBNE

Francis Jammes (tłum. Władysław Pelc)

Zmartwychwstanie

Przez noc, co odchodzi i oczom nie wzbrania

dojrzeć głóg gorejący w sercu zarania;

przez dzwony paschalne, co w chwili najświętszej

zbudziły dolinę i mocą spiżową

rozwarły jej usta w krzyk najgorętszy –

bądź pozdrowiona, zdrowaś Maryjo !

Wniebowstąpienie

Przez trop pustelnika do górskiej ustroni,

na szczyt, gdzie kuropatwy białe się chronią;

przez stado, co pnie się po zorzy do nieba,

by żywić się tylko już śniegiem i miodem;

przez chwalebne nad ziemią słoneczne wschody –

bądź pozdrowiona, zdrowaś Maryjo !

Zesłanie Ducha Świętego

Przez ognie pasterskie, co wchodzą na pagór,

jak Apostołów modlących się straże,

przez ognisko, co strawę ubogim warzy;

przez błysk, który spala nicość człowieczą,

jak nędzne ściernisko, by Duch żył w nas wiecznie –

bądź pozdrowiona, zdrowaś Maryjo !

Wniebowzięcie

Przez starą kobietę, co chrust z lasu niesie

Do wzgórza przy drodze, do cienia pod krzyżem,

Gdzie Syn Najpiękniejszy z pomocą się zbliża;

Przez synogarlicę za słońcem w gonitwie,

Co tonie w jasności, jak słowa w modlitwie –

bądź pozdrowiona, zdrowaś Maryjo !

Ukoronowanie Najświętszej Panny

Przez Królową, co innej nie ma korony,

niż w darze od Syna gwiaździsty diadem,

i berła innego, niż lilię z sadu;

przez głowę schyloną, kwiatami przybraną

spełnionej miłości do Syna i Pana –

bądź pozdrowiona, zdrowaś Maryjo !



* * *

Maryjo Maryjo Maryjo Fatimska i Różańcowa

Maryjo Maryjo Maryjo wysłuchaj każdego Zdrowaś

Naucz nas słuchać - szeptu Anioła -Świętego Ducha - w ciszy kościoła.

Biegnij przed nami - tam, gdzie nas trzeba -zostaw za nami - kawałek nieba.

Pomóż uwierzyć - że tu w kościele Jezus się rodzi - tak jak w Betlejem.

Naucz nas dawać - to, co najlepsze -tak jak Bóg cicho - daje powietrze.

Kto się gdzieś zgubił - niech z Tobą szuka świątyni, w której - Bóg w serce puka.

(http://blogmedia24.pl/node/65038)



RÓŻAŃCU ŚWIĘTY

KS.Mateusz Jeż

Różańcu święty, Maryi psałterzu !

Dusz chrześcijańskich tarczo i pancerzu !

Pociecho smutnych, nadziejo znękanych,

Podarku Matki dla dzieci wygnanych !


Z róż najwonniejszych ty jesteś uwity,

Prosty, lecz w myśli najgłębsze obfity.

W ręku prostaczka, jak i mędrca ręku

Pełen zasługi, pożytku i wdzięku.


Przez cię jak złota wstęga się przewija

Najświętsze imię Jezus i Maryja !

Żywot Chrystusa i Bogarodzicy

Z ciebie wytryska jak woda z krynicy !


Ty nas zapalasz do wszelakiej cnoty,

Ty w życie szare puszczasz promień złoty.

Ty ziemię z niebem, ludzi z aniołami

Wiążesz swoimi prostymi słowami !


O niech cię wszyscy znają i kochają,

Niech cię pobożnie co dzień odmawiają.

Niechaj zanoszą przez cię nieustannie

Modły i prośby Przenajświętszej Pannie !


A po skończonej życia mego męce

Niechaj oplotą litościwe ręce

Tobą, różańcu, me skostniałe dłonie.

O, bądź i wówczas ku mojej obronie !



* * *

Krzysztof Gospodarzec

Mój różaniec

Tak różny w mym życiu

Ty z asysskich płatków róży

I z oliwkowego drzewa co rośnie w Ziemi Świętej

Kryształowy z Pierwszej Komunii

I ten fosforowy świecący nocą I wytarty, ten babciny – czarny

Mój Różaniec

Odmawiany w pośpiechu

W kolejce do szkoły – niedoliczony

Odmawiany na palcach i

Na kluczach dziewięciu co

Zawieszone na szekli dziesiątej

I ty co w pracy liczony na wielkich

betonowych płytach

I ty pobożny, rozważany wyklęczany na twardej posadzce kościoła

I ty wychodzony w pielgrzymkach, wymodlony w górach

I ty zaniedbany, niezrozumiany,

odklepywany.



TELEFON

Marian Stanisław Hermaszewski

Halo !

To Ty Matko Boża ?

To ja

mówię z ziemi

poznajesz ?

Zawsze myślałem

że różaniec

to taki telefon

podłączony

niewidzialną modlitwą

do nieba

Kiedy sypie się

cichy dzwonek

koralików

biorę do ręki serce

słuchawkę

w której słyszę

Twój głos

Opowiadasz o radości

O bólu

O chwale

a ja

w garści krzyżyk

jak numer niewybrany

zaciskam

Wybacz mi

Myśli wariacki taniec

to Ziemia drży

pod nogami

lękiem po brzegi

jak prochem

wypełniona

Marszczy się

moje kruche życie

grzechem

i piskiem sekund

wypalone –

Miej cierpliwość

nie odkładaj słuchawki

ja Ci to wszystko

Matko Boża

opowiem

że nie tak chciałem

nie przewidziałem

nie przemodliłem

że wstyd mi niedokoń-

czonych rozmów

że nie umiałem słuchać

ani patrzeć

a trzeba tak mało

Więc proszę

mów do mnie

Matko Boża

nie odkładaj

słuchawki



* * *

Elżbieta Śnieżkowska-Bielak

Niebieska ważka ciszy

przysiadła na oknie

pies sąsiada nie szczeka

nie jeżdżą autobusy

tylko szeleści w dłoniach

przesuwany różaniec

budząc śpiącą na szybie

ważkę niebieską jak niebo



MATKO RÓŻAŃCOWA

Iwona Wideryńska

Najpiękniejsza ze wszystkich gwiazd,

Maryjo, Matko Różańcowa,

Otaczaj swą opieką nas

I do Chrystusa prosto prowadź


Jak śnieżnobiała lilia

Pomiędzy różami –

Niepokalana i czysta,

Módl się za nami.


Najświętsza Panno, Dziewico

Maryjo, Matko Różańcowa,

Niech każdą tajemnicą

Wzmacnia się wiara w Boga.


Jak śnieżnobiała lilia

Pomiędzy różami –

Niepokalana i czysta,

Módl się za nami.


Maryjo, Matko Różańcowa,

Niczym jutrzenka piękna,

Codziennie od nowa

Rozpalaj miłość w sercach


Jak śnieżnobiała lilia

Pomiędzy różami –

Niepokalana i czysta,

Módl się za nami.


Maryjo, Niebios Królowo

Z księżycem pod stopami,

Modlitwą różańcową

O łaski Cię błagamy


Módl się za nami...



* * *

(Wiktor Dzierżanowski)

O matki ! Jeśli chcecie swych dziatek

Szczęście i wieczność ocalić

Uczcie je kochać Najlepszą z matek,

Uczcie Różańcem Ją chwalić.


Niech ta cudowna modlitwa dzwoni

W kościele, w domu i w szkole,

Śród prac i cierpień, śród wiejskiej błoni,

W codziennym życiu mozole.


A więcej łaski Bożej popłynie,

Zniknie niejedno, co boli,

Więcej miłości będzie w rodzinach

I szczęścia w doli, niedoli.


I łatwiej będzie ukochać Boga,

Przebaczyć, zwyciężyć siebie,

Jaśniejsza będzie żywota droga,

Im więcej będzie nas w niebie...


Niech więc - jak ziemia szeroka i cała

Z serc wszystkich pod świata kraniec,

Dzwoni: i miłość Maryi i chwała

I Jej cudowny Różaniec!



TRYPTYK RÓŻAŃCOWY

Autor nieznany

Królowo róż Miłości pięknej Matko !

Patrz ! Serca nam jesienny przejął chłód.

I z trwogi drży przelotnych ptaków stadko,

Dalekich dróg już przeczuwając trud.

Królowo róż ! Słoneczną wróć nam wiosnę !

Daj słyszeć znów zwiastowań Bożych głos !

Tajemnic Twych daj przeżyć część radosną,

Zmień deszcz jesienny w perły ros.


Królowo róż, co kwitną wśród Ogrojca,

A piękność ich pokrywa nocy mrok.

O, naucz nas miłować Wolę Ojca,

Mękę i Krzyż z ojcowskich przyjąć rąk.

Królowo róż ! co wykwitają z ciernia,

Jak żywa krew, jak krzyk otwartych ran !

Dopomóż nam pod krzyżem wytrwać wiernie,

Na krzyżu umrzeć jak nasz Pan.


Królowo róż ! co w ranek Zmartwychwstania

Purpurą swą zdobiły Pański grób !

Daj przeczuć nam ten zachwyt powitania

W wieczności świt u Jezusowych stóp.

Królowo róż ! które koroną złotą

W niebiosach, tam, Twą świętą zdobią skroń !

Tyś naszych dusz wieczystą jest tęsknotą...

Twą twarz przesłodką ku nam skłoń.



KORONKA

Ernest Bryll (2.I.1982)

Bądź pozdrowiony nam, czasie milkliwy,

I ty, kartoflu, serce naszej ziemi.

Czy uchowają się sprawiedliwi

Tej nocy ciemniej ?


Błogosławiony bądź, ogarku mały,

Bo jeszcze świecisz i widać w świeceniu,

Komu od bólu twarze sczerniały,

A kto się kryje w cieniu.


Weź różaniec i liczyć będziemy,

Kto zginął, kto zaginął i gdzie kto się chowa.

Czeka nas teraz, dwoje ludzi niemych,

Długa rozmowa.



* * *

D.Sosnowska

Lubię kroki odmierzać

koralikami różańca

za przechodzących mimo

za smutnych i samotnych

za starganych bólem

za zagubionych w sobie

za szarych i bezbarwnych

łowców dobrych wejrzeń


A dzisiaj na przystanku

została mi pusta kieszeń

Który szedłeś za mną Panie

podnieś zgubiony różaniec


Daj aby szare nasiona

znalazł smutny jakiś przechodzeń

kiedy będzie szukał chusteczki

grosza na tramwaj – czy dłoń

zmarzniętą w kieszeń schowa

Opleć jego palce Panie

w ten mój zgubiony różaniec

Naucz go kroki odmierzać


koralikami różańca

za stłoczonych cierpieniem

za utopionych w brudzie

za nienawidzących słońca

za szarpanych rozpaczą

za głodnych i płaczących

łowców dobrych wejrzeń


Nie pójdę szukać pamiątki

bo przecież wiem na pewno

że Ty idący za mną Panie

podniesiesz ten zgubiony różaniec.



MATKA BOSKA RÓŻAŃCOWA

marynia24

Któż może, Matko, godnie Cię wysławić

za ten dar wielki, nigdy nie pojęty,

że każdy może swoją duszę zbawić

za Twą przyczyną, przez Różaniec święty


Tyś ocaliła naród nasz bez miary

w każdej niedoli dodając zwycięstwa

i dziś, Maryjo, od utraty wiary

wiernych zachowaj, słabym dodaj męstwa


Spojrzyj Maryjo na miasta i wioski

gdzież wiara ojców tych dawnych stuleci ?

i przez Różaniec ratuj naród polski

niech na bezdrożach nie giną Twe dzieci


Weź pod opiekę te polskie poddasza

Ty, co królujesz na niebieskim tronie

Spraw, Matko, cudem, niechaj młodzież nasza

Różaniec święty weźmie w swoje dłonie


Niechaj zepsuci niewiary rozkoszą

wodząc wzrok błędny z daleka do Ciebie

Tobie, Maryjo, wdzięczne serca niosą

i przez Różaniec znajdą Boga w niebie

(http://wodazrodlana.blox.pl/html)



PAŹDZIERNIKOWY WIECZÓR

marynia24

Mrok już zapada, gwiazdy migotają

Październik jesienią płynie

Gdzieś na poddaszu, świerszczyki cykają

I wiatr szeleści w krzewinie


Ten wieczór pełen jesiennych melodii

Duch Boży tchnieniem przeplata

Bo na różańcu rodzina się modli

Czci swą Królową świata


Najświętsza Matka dzieciom przykazała

W swym objawieniu w Fatimie

Aby Różaniec ludzkość odmawiała

O każdej, O! w każdej rodzinie


A z tą modlitwą spełnią się nadzieje

Wszak moc ma Różaniec święty

Chociaż na świecie często zło szaleje

Człowiek jest Bogiem przejęty


Wiec w tej godzinie jesiennej szarości

Dusza się wznosi, wyrywa

Do Boga w niebie i ku tej świętości

Która z modlitwy wypływa


Świerszczyk gra z cicha, wiatr miota krzewiną

Gwiazda mruga z nieboskłonu

A różańcowe modlitwy płyną

W niebo, do Bożego tronu.

(http://wodazrodlana.blox.pl/html)



KOCHAĆ CIĘ, MATKO...

Stanisław Kopiec

Kochać Cię, kochać wciąż goręcej

choć nie wiem, Maryjo, za co więcej:

za łaskę, co Cię wywyższyła

czy za Twe skromne ciche fiat

za służbę czy za posłuszeństwo

za macierzyństwo czy dziewictwo.

Za duszę godną Bożej branki

czy ciało – Bóg brał z niego tkanki.

Za Magnificat z pełnej piersi

którą przeniknął miecz boleści

za to że nie wiesz co się dzieje

za Twoją pewność za nadzieję

za to że z niepokoju drżysz.

Za żłóbek bardziej czy za krzyż ?

Za Twój majestat w blasku złocie

za czarną suknię na Golgocie

za to że idziesz na wesele

za cud – ten w Kanie – innych wiele.

Za ziemskie ślady Twoich stóp

Za wzniosły wniebowzięcia cud

Za to żeś godna Boga święta

Że mnie przygarniasz, nie potępiasz.

Niebo w zachwycie przed Twym tronem

owczarnia Syna Twoim domem

Twa miłość cały świat przenika

O Matko Zbawcy – i grzesznika -



* * *

Janusz Sowiński

Zbieram okruchy snów

Z opadłych liści.

Wyciskam z pustych słów

Bezbarwne myśli.


W obrazie gołych drzew

Rozwieszam smutek

Słucham jak stary krzew

Śpiewa na jedną nutę.


Z płaczących oczu matek

W Różaniec wkładam łzy

I z podłym walczę światem

By jutro – było dziś.



PO RÓŻANYCH PACIORKACH

Stanisława Sterkowiec

Po różanych paciorkach różańca,

Boża Matko, wspinamy się do nieba

Twoje dzieci, zasłuchani w melodię

października – zapatrzeni w Twój obraz

który świeci. Trzymając w rękach astrów

pęki, stąpając po dywanie mięty,

historię wiążąc z jarzębiną –

wielbimy Imię Twoje święte.

Niech złe wichry, zachodnie burze

rozwieją się z dniem dzisiejszym,

Tyś - ratunkiem świata, miłością

drogą, uśmiechem... i zbiorem wierszy.

Bądź natchnieniem poetów, malarzy,

gdy Twe lico z welonu się wyłania...

Jednocz nas z Bogiem... Pani...



* * *

Antonina Krzysztoń

Przesuwać maleńkie ziarenka różańca

i myśleć o Tobie

Iść przenosząc piasek w butach

turlając okrągłe kamienie

iść ku Tobie

Jechać do Ciebie

Śpiewać dla Ciebie

Klęknąć przed Tobą...

... by móc Ciebie przepraszać

i odmieniać przedmioty

w alfabecie wieczności

miłości, miłości, miłością, miłość

Za te wszystkie ciemne dni

Za tych, dla których nie byłyśmy

Za nas – byśmy były... dla innych

Módl się Maryjo !



NA PÓŁCE WSPOMNIEŃ

Stanisława Sterkowiec

Na półce wspomnień, leży krzyżyk

pamięci drewniane korale różańca

zakupione na odpuście dzieciństwa

tuż przy kapliczce MIŁOŚCI

lśnią perły łez rozsypane po

drodze układając się wolno

w drogowskaz idący do Bożej

Matki, muska twarz Anielskie pióro

w locie – słychać „gloria” Szopki

to znów wesele Kany... wszędzie

dzieją się cuda... narodzenia

życia... przetrwania...

wszędzie cuda...



* * *

Iwona Tys

Matko gór

Matko korzeni

krętych jak drogi człowieka

Matko szmeru strumieni

wezbranych deszczem

strumieni szczęśliwych

roześmianych

płynących od Ciebie w dół

do ludzi

do tych, których ukochałaś

tak bardzo...

Rzuć nam paciorki

swego różańca

abyśmy wiedzieli co zbierać mamy

na drogach swoich...



DŹWIGNIA DO NIEBA

marynia24

Odliczane cierpliwie

każdego dnia

paciorki

jak żywe róże

składane

w dłonie Matki

tworzą

niekończący się

WIENIEC UWIELBIENIA

niezawodna

DZWIGNIA DO NIEBA

umocniona Miłosierdziem

opromieniona Światłem

unosząca

ku wyżynom wieczności

wszystkich

OPASANYCH Różańcem

mocnych i słabych

oraz więźniów czyśćca

aby przemienieni

w braci Jezusa

mogli dosięgnąć

Ojcowskiego Oblicza

Z głęboką ufnością

ja także ODLICZAM....

(http://wodazrodlana.blox.pl/html)



MATKO NAJŚWIĘTSZA

marynia24

Matko Najświętsza, schylona nad światem

płacząca gorzko nad jego grzechami

uproś u Pana przebaczenie jeszcze

wybłagaj łaskę, zmiłuj się nad nami


Schodzisz na ziemię, pouczasz i radzisz

bo Cię sprowadza troska o nas Twoja

gdy w świecie zamęt, ciągle wojny, zawiść

napięcie nerwów i noc niepokoju


Przyniosłaś Matko, jak gwiazdę w ciemności

Różaniec - Bożych tajemnic głębiny

on świat ocali, przybliży zbawienie

w nim nam podałaś ratunek jedyny


Przemień nas, Pani, Różańca przeżyciem

niech w serca, Boże tajemnice wrosną

by światłość życia nas wszystkich

świadczyła o wierze naszej i miłości głośno


Maryjo, światłem Różańca tajemnic

świeć nam wśród drogi zgubienia ciemnej.

(http://wodazrodlana.blox.pl/html)



RÓŻANIEC

Jacek Daniluk

Parafia Narodzenia NMP w Białej Podlaskiej

W małej izdebce, tuż obok łóżka

Z różańcem w ręku klęczy staruszka.

Czemuż to, babciu, mówisz pacierze ?

Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.


Wierzę w to że te małe paciorki z dębiny

Moc mają przeogromną i odpuszczą winy.

Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy,

Ja, grzesznica niegodna korzystam z ich mocy.


Oto pierwszą dziesiątkę zmawiam za Papieża,

Niechaj nami kieruje, Bogu nas powierza.

Drugą mówię w intencji całego Kościoła –

Będąc modlitwą silny wszystkiemu podoła.


Trzecią za męża, który umarł i już w niebie,

A może w czyśćcu lub w jakiejś większej potrzebie.

Czwartą odmawiam zawsze w intencji swego syna...

Przy tych słowach staruszka nagle płakać zaczyna.


O, dobry to był chłopak, lecz od ojca pogrzebu

Odwrócił się od Boga i złorzeczył niebu.

Bo nie rozumiał tego, że Bóg w swej miłości

Dał przecież wolną wolę dla całej ludzkości.


Człowiek zaś, ten dar wielki, bezcenny i hojny

Pozamieniał na chciwość, na wyzysk i na wojny.

I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga,

Nigdy nie wini siebie, ale zawsze Boga.


Myślałam, że syn, kiedy założył rodzinę,

I kiedy wziął na ręce pierwszą swą dziecinę,

Zrozumiał swoje błędy, cel odnalazł w życiu,

Lecz on, mimo rodziny, pogrążył się w piciu.


Awantury, alkohol, płacze i siniaki.

Czemu on swoim dzieciom los zgotował taki ?

Nie było tam miłości, pieniędzy, jedzenia,

Spokój był tylko wtedy, gdy szedł do więzienia.


Ja zaś, przez lata biorąc różaniec do ręki,

Bogu polecam wszystkie wnucząt swych udręki..

Ale mój syn w nałogu trwa nadal uparty

I z tej czwartej dziesiątki robi sobie żarty.


„Lepiej piątą ty sama odmawiaj za siebie,

Bo przecież żyjesz tylko o wodzie i chlebie.

Na nic te twoje posty, na nic twoje modły,

Bo los widocznie musi już być taki podły”.


Płacze gorzko staruszka, drżą wątłe ramiona,

Wie, że jest chora i że już niedługo skona.

Co będzie z moim synem i z jego rodziną ?

Czy wreszcie znajdą drogę prawdziwą, jedyną ?


Wkrótce zmarła nieboga, wezwano jej syna,

A ten twardo powiedział: „Nie moja to wina”.

Lecz zobaczywszy w trumnie matki swojej trupa,

Poczuł, jak mu na sercu rozpękła skorupa.


Zobaczył też różaniec swojej zmarłej matki.

W miejscu czwartej dziesiątki był zupełnie gładki.

Nie ma paciorków – patrzy i oczom nie wierzy,

Palcami starte od milionów jej pacierzy.


Tylko piąta dziesiątka była jakby nowa.

Przypomniał sobie kpiące o niej swoje słowa.

A na palcach zobaczył od łańcuszka rany.

„Wybacz mi – krzyknął – wybacz, Boże mój kochany !”


Ożyło w końcu syna krnąbrnego sumienie:

„Przysięgam ci, o matko, że i ja się zmienię”.

Potem całował zimne jej matczyne dłonie,

Jej twarz zoraną łzami i jej siwe skronie.


Rzucił swoje nałogi i oddał się Bogu,

Wnet szczęście zagościło w ich domu, w ich progu.

I codziennie wieczorem wraz z całą rodziną

Różaniec odmawiali za matki przyczyną.



* * *

o.Benedykt Zima OCist

Weź różaniec

do rąk

jak kotwicę

bezpieczną

wśród fal

co przerażają głębią...

Weź różaniec

do rąk

jak klucz

dany nam z Nieba

Niech on nasze serca

otwiera

byśmy nawzajem

byli dobrzy

jak bochen chleba...



PODAJĘ CI RÓŻANIEC

Małgorzata

Podaję Ci Różaniec,

by Cię strzegł dziś, jutro,

teraz i po wieki.

Proszę, przyjmij Go.

Niech będzie Twoją pomocą.

Podaję Ci Różaniec,

byś Modlitwę swą zanosił

ku Bogu Najwyższemu,

ku Maryi i Jej Synowi,

Jezusowi Chrystusowi.

Podaję Ci Różaniec,

by Cię chronił na tej Ziemi

i prowadził ku Wieczności,

usłanej Blaskiem Chwały.

W Niej mieści się święty świat cały.

Podaję Ci Różaniec,

abyś zaniósł swą Modlitwę

za siebie, za bliźnich,

za swoją Rodzinę, za bliskich,

za całą Ziemię.

Podaję Ci Różaniec,

byś pomodlił się za swoją Ojczyznę,

za Polskę, pięknem utkaną.

Radością i miłością splecioną,

choć nieraz krwią i łzami zdeptaną.

Podaję Ci Różaniec,

Tobie Siostro, Tobie Bracie,

byś z pokorą serca swego

i z czystej, dobrej duszy,

pomodlił się o Pokój na świecie.

Podaję Ci Różaniec,

Wszystkim i każdemu z osobna.

Strzeż Go, jak największego skarbu,

byś nie uległ złej pokusie, a Twe drogi,

by uśmiechem ciepła, usłane zostały.

Podaję Ci Różaniec,

a Ty, podaj Go ludziom.

Módlmy się na Nim często i wszędzie,

niech stanie się Światło Niebios.

Niech Pokój na całej Ziemi będzie.

Podaję Ci Różaniec,

by Jego Tajemnice Cię wiodły

i były rozważane z głębi duszy,

które podążają ku świętemu Niebu.

Niech się ludzkie serca cieszą Nim i weselą.



MÓJ RÓŻANIEC

ks.Alojzy Henel

Podano do ręki różaniec wydarzeń,

które splecione codziennymi minutami,

idą wraz z nami

w wieczność.

Przeżywam na wyrywki tajemnice życia

w radości, w cierpieniu i w niebie.

Trzeba przejść wszystkie.

Każdego dnia podejmuję na nowo

własny los naznaczony wolą Pana.

Matce mojej Najświętszej

polecam dzisiejszy czas,

który ułożę w różaniec, jak

wyznanie złożone z róż.



* * *

Janina Biernacka

Różańcu mój złoty, różańcu mój biały

jak złoty łan zbóż, jak droga do nieba

obejmij świat cały, przygarnij sieroty,

spraw, by nie zabrakło im chleba


Różańcu mój święty, przedziwna ostojo

ratunku w cierpieniach, nadziejo dla serc,

modlitwo najczulsza w objęciach Maryi

wiarą i nadzieją jest łaskawość Twoja.



MODLITWA RÓŻAŃCOWA

Stanisław Serafin Jagodyński (1695r.)


Z pomocą Boga miłego

W Trójcy świętej jedynego,

Każdy z serca gorącego

Chwal Boga Wszechmogącego.

Chwal też Matkę Syna Jego

Będzie barzo wdzięczna tego:

Każdy według swej możności

Czyń posługę Jej miłości.

Jest niewymownej ważności.

Ci, co nabożnie mawiają

Wielkie pomocy miewają

Częstokroć gniew Boży koją,

Bo Panna Syna ubłaga,

Gdzie się miał mścić, to wspomaga.

Jest to Wianek znamienity

Z męki Jezusa uwity.

Kto go nabożnie wspomina,

Ubłaga Jej miłego Syna.

Ten, co mawia,

Z grzechów go Pan Bóg wybawia,

Smutek od niego oddala,

Z trudnych go rzeczy wyzwala…

czym był różaniec dla Sarmaty pochodzą spod pióra

Żywe i zmarłe wpisują

Inszy za nie ofiarują,

Bracia, siostry za nie proszą

Z grzechów i z mąk je wynoszą…

Kto tej Pannie wiernie służy,

Nad tym czart nigdy nie płuży,

Bo go Panna w swojej mocy

Broni we dnie, także w nocy…



KRÓLOWA RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO

Ks.T.K.


Jak uśmiech słońca ranny, pełen wdzięku,

Niebiańskiej krasy pełna i prostoty,

Płoniesz nam Matko-Panno, dzierżąc w ręku

Różaniec święty.


W takiej się niegdyś zjawiłaś postaci

Dominikowi, trwożnej Bernardecie

W takiej anieli Cię wielbią skrzydlaci,

Róż sypiąc kwiecie.


Witaj – Różańca świętego Królowo,

Królowo łaski, co z Różańca płynie,

Głoś róż tych szeptem – „dobrej wieści” słowo

Ziemskiej krainie.


Nam, w tym zwierciadle pokaż Syna lice,

Co rzekł: „Jam Życie i Prawda, i Droga”;

I w tym Różańcu odsłoń tajemnice

Miłości Boga.


Niechaj wpatrzeni w życie Twego Syna,

Co dla nas ludzkie ciało przyjął z Ciebie.

Tron wiecznej chwały, o Matko jedyna,

Zdobędziem w niebie.


Niech nam Różaniec królewską cierpienia

Pokaże drogę i wieniec nagrody,

Niech przez krzyż wiedzie w kraj szczęścia bez cienia

Na rajskie gody.


Daj nam ukochać ten oręż świetlany,

Naucz, jak sprawnie używać go trzeba,

Wiedź w święte boje, jak dawne hetmany –

Królowo nieba !



MATKA BOSKA RÓŻAŃCOWA

Józef Szczawiński


Pani bogatej wiosny, Pani słonecznej jesieni,

Szczęśliwy miesiąc, co nosi pieczęć Twojego imienia !

I życie szczęśliwe, jeśli szeptem różańca je wiodłaś,

Bezpieczna śmierć, kiedy wprawisz ją w pierścień Twoich modlitw.


Rosą na pajęczynie, południem przyjaznym wrzosem,

Twe tajemnice radosne utrwalają nam się w oczach.

Gałąź osierocona, wieczór spłakany deszczem,

I kwiat przez szron zabity – ślady tajemnic bolesnych.

Barwą świec różańcowych, szeroką pieśnią organów

Strofy tajemnic chwalebnych sławią Najświętszą Pannę.


Ziemia jest ziarnkiem różańca.

W przestrzenie aniołów pełne

Z Bożych wypada palców,

by w cząstce następnej powrócić.

Człowiek łańcuszka ogniwem

Między zdrowaśką narodzin

I ojcze naszem powrotów.



MATKA BOŻA RÓŻAŃCOWA

Zofia Bohdanowiczowa


Nie mogę Ci kwiatów posłać

na dzień Twojego święta,

Niepokalana i Wniebowzięta.

Nie mogę Ci wysłać listu serdecznego,

ani depeszą dać znać,

że pamiętam, że myślę dnia każdego,

że przy Tobie chcę trwać.


Ale mogę odmówić różaniec,

a to jest bukiet róż,

który może wręczyć Ci posłaniec

mój Anioł Stróż.


Ale mogę odmówić różaniec.

a to jest list pisany maczkiem

z pocałunkiem na krzyżyku

jak z pocztowym znaczkiem.

List, w którym wszystko opisuję Ci

do ostatniego ziarnka,

do ostatniej kropki nad i.


Tłoczcie się paciorki różańca.

Sypcie się ziarnem złocistym.

U stóp Jej wijcie się wdzięcznie

sznurami pereł najczystszych !

Kłaniajcie się śliczne zdrowaśki

naszej niebieskiej Pani.

Małemu Jej Dzieciątku

różowymi zakwitajcie różami.



NAJPOKORNIEJSZA PROŚBA

Elżbieta Stefaniak-Janikowska


Matko Boska jesienna

z różańcem z kasztanów –

proszę Cię najpokorniej

wysłuchaj mych próśb.

Nie zostawiaj nieszczęsnej.

nie odrzucaj przegranej,

pokój daj, wzmocnij wiarę

i nadzieję na cud.



PROSZĘ WAS, ZACZNIJCIE MÓWIĆ RÓŻANIEC

Antonina Krzysztoń


Przesuwać maleńkie ziarenka różańca

i myśleć o Tobie

Iść przenosząc piasek w butach

turlając okrągłe kamienie

iść ku Tobie


Jechać do Ciebie

Śpiewać dla Ciebie

klękać przed Tobą...


...by móc Cię przepraszać

i odmieniać przedmioty

w alfabecie wieczności


miłość

miłości

miłością

miłość


Za te nasze ciemne dni

Za tych – dla których nie byliśmy

Za nas – byśmy byli dla innych

módl się Maryjo



RÓŻANIEC

Alicja Jelonek


Ten łańcuch przyczyn

i – skutków błogosławionych ! –

słowo

po słowie

spina mnie

z moją

wolnością - i koniecznością

bunt – w pogodzenie

żal – w dobrą radość

obraca

bo okrągły

i nieskończony

umownie podzielony

wytrwały

- a taki mały ! –



W ZIELONEJ DOLINIE MARYI

Marian Stanisław Hermaszewski


Słońce spłynęło z gałęzi

i do nóg promieniami się łasi

a moje serce na uwięzi

czerwienią białą pamięć gasi –


Więc przyjmij modlitewny niewód

i wyjmij mnie z żelaznych wnyków

Ty która każesz śpiewać drzewom

I źródłem wskrzeszasz łzy kamyków –


Ubierz mi duszę w święte pióra

i krzyżyk zrób na każdym słowie

i przytul mnie w niebieskich górach

kiedy wysłuchasz moją spowiedź –


A potem mi różaniec daj

jak ster a inne rzeczy zbledną

i to już będzie nieba kraj

i uśmiech Boży – życia sedno –



RÓŻANIEC

Barbara Kacperska


Zapomniałam zabrać różaniec na modlitwę

Ręce chowałam wstydliwie pod ławkę

Dziesięć palców, zamiast różańca ?

O Maryjo, wybacz, przepraszam.


Patrz przed tobą, usłyszałam głos przepiękny

Dziesięć siwych głów kobiet modlących

Odmów z nimi pozdrowień dziesiątek

Odliczając paciorki... na głowie


Za tym głosem idąc natchniona

Odliczałam głowy jak kwiaty

W bukiet „Zdrowaś Maryjo” wpinałam

Tworząc łańcuch dusz, przebogaty


A gdy cały różaniec przeminął

A głów jeszcze zostało kilkoro

Wyszeptałam Maryi cichutko:

Teraz Ty, pobłogosław im, Matko


I schowałam głęboko na sercu

Ów różaniec, prezent Najświętszy

Zrozumiałam, że i ONA modli się z nami

Broniąc dusze w paciorkach tajemnic



RÓŻANIEC ŻYCIA

Barbara Kacperska


Krzyk lub płacz żałosny nowe życie budzi

Anioł sznur z perłami do nieba mocuje

Po sznurze, jak różańcu, płyną losy ludzi

Na nim znaki tajemne Pan Bóg wypisuje


Na różańcu życia są radości i smutki

Żałoba, czasem droga pusta, kamień wystający

Bóg ludzi obdziela różnymi perłami

I różną długością od ziemi... do nieba


Są różańce życia z jednym znakiem tylko

Ot, zaledwie krzyżyk... i różaniec znika

Jeden podmuch mały i życie zanika

Pamięć po nim w sercu na długo zostaje


Są różańce życia długie ponad siły

Na końcu same krzyże bolesnej choroby

I choć ręce nadal trzymają go wiernie

Trzeba modlitw wielu i pomocnych dłoni


Jak przedziwnie Boże, wplatasz tajemnice wielkie

W ten ludzki różaniec, ślad duszy na ziemi

Czy człowiek rozpozna je na swojej drodze ?

Czy odnajdzie Miłość, Wiarę i Nadzieję ?


Jak ślepcy szukamy po omacku pereł

Mylimy Twe dary z ziemskimi darami

Miłości szukamy według ludzkich recept

Na krzyż natrafiamy...


A on, jak drogowskaz staje, gdy mylimy drogę

Zbyt szybko, o Boże i niezbyt starannie

Czytamy Twe znaki ukryte w różańcu

Tajemnic jego do końca nie znamy...


Wszak jedną, Bolesną, Bóg odkrył przed nami

Jak prawdę, o której pamiętać nie chcemy

Różaniec życia raz jest darowany

Jak prezent, tak piękny...

Że niepowtarzalny



OTULAJ RÓŻAŃCOWYM SZELESTEM

Marian Stanisław Hermaszewski


Przyjdzie ten czas

kiedy siądziesz

między nami

najprawdziwiej

jak można

Popatrzymy Ci w oczy

odgadując jedynie

łagodność twarzy

własnej Matki

Tymczasem

ożywaj w Ikonie

pod dotknięciami

naszych modlitw

Słuchaj

przebaczaj

i odpowiadaj

otulaj

różańcowym szelestem

jak płaszczem nadziei

w którym można się schować

i wypłakać



RÓŻAŃCOWA PANI

S.M.Imelda nazaretanka


Jesień idzie światem

Złoci krzewy... drzewa...

Idzie jesień Polską

Wiatr piosnkę jej śpiewa.


Polska idzie Jesień

Szeleści listkami.

Stąpa leciuteńko

Pomiędzy drzewami.


Do kwiatów i trawek

Chyli się miłośnie

Do słonka promyków

Uśmiecha radośnie.


Dla Królowej Polski

I Pani Wszechświata

Z kolorowych kwiatów

Wieniec śliczny splata.


Wieniec jest trójbarwny

Złoto-biel-czerwony

Najpiękniejsze róże

Wplata do korony.


Różańcowa Pani

Wkłada go na skronie,

Schyliwszy się kornie

W najgłębszym pokłonie.


I my za przykładem

Jesieni złocistej

Złóżmy nasze róże

O barwie troistej


Z różańcowych ziarnek

„Tajemnic” koroną

Uwieńczmy z pokorą

Panią Uwielbioną.



MATCE BOŻEJ RÓŻAŃCOWEJ

S.M.Imelda nazaretanka


W ojczyźnie mojej

Jesienią... jesienią...

Gdy złote liście

Wkoło się mienią –

I tańczą powiewem

Wiatru unoszone –

A słonko zza chmurek

Spogląda zdziwione

Gdy jesienne róże

Płatki rozchylają

I gdy mgły poranne

Ziemię otulają -

Jasna postać Marii

Jawi się przed nami

I patrzy na Polskę

Dobrymi oczami.

Na dłoniach złożonych

Różane perełki –

To lek Jej Matczyny

Na ludzki ból wszelki –

Ufnie więc podnośmy

Pochylone czoła,

Oplećmy różańcem

Polskę dookoła. –



RÓŻANIEC

Sergiusz Riabinin


Dzień po dniu,

dzień po dniu,

ale gdzie im tam

do żywego różańca –

echa Bożego życia,

echa Bożej śmierci –

raczej kawałki filmu bez sensu,

jakieś nic na ruchomych schodach...


Przesuwamy różaniec przez palce,

cedzimy przez zęby,

ale czy sączy się naszą serdeczną krwią ?

czy niesie nam dni jak rzeka...?


Spraw Matko Boża,

by odmawiany przez nas różaniec

nie telepał się

niby mak w potrząsanej makówce,

ale by rozwijał się rytmicznie jak drzewo

zieleniejące, zakwitające, owocujące...



WEŹ RÓŻANIEC

o. Benedykt Zima OCist


Weź Różaniec

do rąk

jak kotwicę

bezpieczną

wśród fal

co przerażają głębią...

Weź Różaniec

do rąk

jak klucz

dany nam z Nieba

Niech on nasze serca

otwiera

byśmy nawzajem

byli dobrzy

jak bochen chleba...



PROŚBA DO MATKI BOSKIEJ

Jan Olechnowski


Zmrok górski bruzdy gładzi ruchem miękkim, błogim

I bladą twarz mej matki modlitewnie skłonił.

Pozwól, niech się przesypią łzy dręczącej trwogi

W różańcowe paciorki – drżący ruch jej dłoni.


Od syna zgłuszonego wielkich zdarzeń gwarem,

Gdy liście smutku szarpie noc październikowa,

Prześlij troskę serdeczną, tęsknotę i wiarę

Jaśniejąca w ołtarzu – Matko Różańcowa !


A kiedy wiosną trysną kwiatów barwne mosty

I ciepły wiatr otoczy łąki kolorowe –

Spłyń uśmiechem słonecznym na usta mej siostry –

- Panno Majowa !


Żonę moją, daleko czytającą listy,

Gdy noc cieniem złowróżbnym za oknem się skłania,

Okryj swą łaską – płaszczem miłości najczystszej –

- Maryjo Niepokalana !



DROGI RÓŻAŃCOWE

Dorota Kwaśna

Przeczuwam kształty

Różańców

w długich szeptach

wieczoru,

co dziesięć lamp

jedna gaśnie,

by zajaśnieć we mnie

kontrastem,

jaki daje tylko

ciemność światła.


Czuję istnienie w palcach

i przesuwam powoli

te godziny i dni,

co się zdają mieć

jednaki kształt.


Tworzę kształt – tak jak

trójkąt –

dwa boki się opierają,

jeden strzela w górę.


Istnienie się zapiera

lecz mocno stać musi

Dwoje,

by jeden wysoko mógł iść.


Zdaje się mi, że

w połowie stanęłam

drogi,

tak niegdyś jasnej.

Czy zdołam tylko

do Początku powrócić

- tego samego jaki był.


Który raz trzeba zacząć,

by zgadnąć ?



RÓŻANIEC

s.Monika Samol


Zwykle

niedojrzałymi

opuszkami palców

dotykam wielkich tajemnic

i w dłoniach drżących trzymam

bukieciki chabrów

co paciorkami się stały

w wędrówce ku Tobie

bądź pochwalona

przez pozdrowienie Gabriela

szept modlitwy

zapalonej świecy -

bądź pochwalona przez usta człowieka

którego serce

z Bogiem rozmawia



W RÓŻAŃCU ZWYCIĘSTWO

Wiktor Dzierżanowski


Nie zawsze huczą wojenne działa,

A przecież zawsze jest wojna,

O wiele sroższa i długotrwała,

Niebezpieczna i znojna.


Ach, to ta wojna, co tak tysiące

Ludzi w duchowy bój zbiera

I albo w piekło pcha gorejące,

Lub niebo ludziom otwiera.


Wrogami – straszni piekieł mocarze

W bojach ćwiczeni od wieka –

I grzech, co duszę rani i maże,

Lep świata i złość człowieka


Wielcy zwycięzcy oraz geniusze,

Co prawa pisali światom,

W jarzmo tym wrogom dawali duszę,

Lizali stopy katom.


A przecież każdy zaledwie zacznie

Stąpać, rozumieć i wierzyć,

Już w ten bój straszny porwan nieznacznie

Musi się z wrogiem tym zmierzyć.


I biada temu, kto nie ćwiczony

Bez broni w ten bój wychodzi !

Bo go niechybnie, z najsłabszej strony

Wróg ciosem śmierci ugodzi...


Wszak co dzień wkoło tyle serc czystych,

Co prosto w niebo stąpały,

Pada haniebnie od strzał ognistych

I wiecznie będą płakały.


Lecz Bóg, co kazał iść w ten bój życia,

Sam zstąpił uczyć tej bitwy.

Dał broń i sposób dał jej użycia,

Ucząc czujności modlitwy.


A Boża Matka, Najświętsza z matek,

Na ten bój życia zacięty,

Dostała dla nas, jak łask zadatek,

Jeszcze Różaniec swój święty.


O, my szczęśliwi ! Bo przy Jej broni

Niczem tysiące oręży;

Każdy, kto zechce, ten się obroni

I całe piekło zwycięży.


Niczem Dawida proca przesławna,

Co powaliła pohańca,

Wobec tej broni wsławionej z dawna –

Wobec cnej Marii Różańca.


Starzy, kalecy i dzieci małe,

Co słabej trzciny nie złamią,

Nad spiż mocniejsi, złych żądz nawałę

I całe piekło rozgromią.


By je rozgramiać i każdy szaniec

Zawsze zwycięsko uderzyć,

Nie trzeba siły: trza mieć Różaniec,

Mówić go, kochać i wierzyć.


O matki ! Jeśli chcecie swych dziatek

Szczęście i wieczność ocalić,

Uczcie je kochać Najlepszą z matek,

Uczcie Różańcem Ją chwalić.


Niech ta cudowna modlitwa dzwoni

W domu, w kościele i w szkole,

Wśród prac i cierpień, wśród wiejskiej błoni,

W codziennym życia mozole.


A więcej łaski Bożej popłynie,

Zniknie niejedno, co boli.

Więcej miłości będzie w rodzinach

I szczęścia w doli, niedoli.


I łatwiej będzie ukochać Boga,

Przebaczyć, zwyciężyć siebie.

Jaśniejsza będzie żywota droga

I więcej będzie nas w niebie.


Niech więc – jak ziemia szeroka cała –

Z serc wszystkich, po świata kraniec,

Dzwoni: i miłość Marii, i chwała,

I Jej cudowny Różaniec.



MATCE RÓŻAŃCOWEJ

s.Nulla – Służebnica Krzyża

(Lucyna Westwalewiczówna)

(fragment)


Przesuwam w palcach różańcowe ziarna

Sokiem modlitwy nabrzmiałe –

Czy Ty mnie słyszysz, czysta Panno Mario ?

Serce wydzwania Ci chwałę.

Pochyl najdroższe nade mną oblicze

I w dzwon się wsłuchaj spiżowy.

Dźwięczy w nim Twoje Poczęcie Dziewicze,

Które Ci Anioł zwiastował.


Niosę Ci naręcz całą w rosach wiosny

- Pierwsze najczystsze róże.

Pąki rozkwitłe tajemnic radosnych

Złóż Królewiątku do nóżek !


Przesuwam w palcach różańcowe ziarna - -

Przez palce krew mi przecieka - -

Ty mnie żałosna, słodka Panno Mario,

Wprowadź w śmierć Boga-Człowieka.

Słyszysz ? – świst biczów niby syki węży

i czyżby... jęk stłumiony ?

Majestat stoi pod hańby pręgierzem

W ran własnych płaszczu czerwonym - -


A Ty, o Matko ?... Kamienna Niobe

Czym przy Twej żywej jest męce ? –

Krew róż lipcowych, płomiennych jak ogień

Z krwią nóg przebitych chciej zmieszać !


Przesuwam w palcach różańcowe ziarna

- Jagody słodkie i źrałe –

Takaś promienna, Jasna Panno Mario !

Światłem mi duszę zalałaś - -


Takaś Królewska i takaś Zwycięska,

Przy Tobie gwiazdy pobladły –

Misteriów chwały i glorii niebieskiej

Przeczystym jesteś Zwierciadłem.

Kliszą Ty jesteś czułą i wierną:

W Tobie oglądam Syna !

Rzucam Ci róże wonne bez cierni –

Wiem ! On od Ciebie je przyjmie.



RÓŻAŃCOWA MODLITWA


Różańcem chciałbym Matko! opasać swe serce

moich Bliskich... Ojczyznę... każde ludzkie trwanie

by modlitwa jak rzeka płynęła do Ciebie

Nasza Najmilsza Matko... Najjaśniejszy Panie!


modlitwa nasza czuła rozmowa i prośby

i Twoje Matko znaki o sposób przetrwania

i nasz szept różańcowy ta niezwykła siła

która drogę do nieba ludzkości odsłania


klękam Matko przed Tobą z czułym znakiem krzyża

i szepczę ,,Zdrowaś Mario" niechaj łaska Twoja

dźwiga naszą modlitwę do tronu Jezusa

i niech Twoja opieka będzie nam jak zbroja


przez całe nasze życie i w godzinie trwogi

gdy będziemy przekraczać nasz próg nieznanego

módl się za nami Matko grzesznymi przed Bogiem

w imię Ojca... i Syna... i Ducha Świętego...


i niech moja Ojczyzna trwa błogosławiona

pod Twoim Matko berłem i Twoją koroną

różańca mocna tarcza wykuta modlitwą

niech nam będzie gdy trzeba najlepszą obroną


niech więc ufna modlitwa dodaje nam męstwa

i goi w nas cierpliwie każdą naszą ranę

a gdy trzeba przekroczyć nam ostatni próg

niech będzie niczym anioł śmierci naszej – amen.



RÓŻANIEC

Tomasz Rudnicki


Różaniec

Odmawiany

Z wiarą


Różaniec

Odmawiany

Z nadzieją


Różaniec

Odmawiany

Z miłością


Uczy

Radzenia sobie

Ze złością



PACIORKI RÓŻAŃCA


zbierasz w sercu swoim

dobre uczynki

tu uśmiech tam dobre słowo

tu trochę grosza tam siła rąk

jak mróweczka

czy pszczółka

skrzętnie zanosisz

pokarm dla cudzej duszy

jak paciorki różańca

przesuwane

w drobnym geście

czynisz dobro i cuda

a cud dla ludzi

to najpiękniejszy cud



RÓŻANIEC

Krystyna Kupnicka


Kiedy biorę do ręki mój różaniec

palcami delikatnie dotykam paciorki

wtedy myśli moje biegną do Ciebie

a Ty patrzysz na mnie zza chmurki

i zaczyna się serdeczna rozmowa

Matki Niebieskiej i ziemskiej córki.

Mario, skromna niewiasto wybrana

bo znalazłaś uznanie w oczach Boga

jak dobrze mi z Tobą rozmawiać

chociaż sercem czasem szarpie

trud życia i ziemska codzienna trwoga.

Tak mi lekko na sercu i duszy

chociaż łzy nie raz z oczu płyną

mam tę pewność Mateczko kochana,

że wymodlone zdrowaśki różańcowe,

które niesie do Ciebie mój anioł

po drodze nigdzie nie zginą.

Ukołysałaś mnie modlitwą

późna pora, czas na spanie

aby wraz ze wschodem słońca

powitać nowy dzień, który nastanie

pokłonić się do Twoich świętych stóp

Niebieskiej ukochanej czułej Mamie!



RÓŻANIEC PRZEPUSTKĄ DO NIEBA

Renia


Modlitwę co tak miła Tobie

rozkwitłą w różańcu jak róże

proszę Byś wyrył w sercu

jak rzeźbiarz swe dzieło w marmurze


By jak ten pielgrzym w kaplicy

co w dłoniach skarb ten wciąż tuli

każda jego część tajemnicy

wiodła mnie do Twej Matuli


Różaniec przepustką do nieba

lekiem dla duszy zbolałej

jak kromka zwykłego chleba

ratunkiem ludzkości całej



KORALIKI RÓŻAŃCA

Maria Młynarczyk

Koraliki, koraliku

na sznureczek nawlekane,

przez Maryję, Panią nieba nam oddane.

BKoraliki to życiorys

i Maryi, i Jezusa.

Są wzmocnieniem kiedy cierpi nasza dusza.

Koraliki trzeba kochać,

Modlić się codziennie,

przynieść radość sercu Matki ranionemu cierniem

Koraliki są lekarstwem

najlepszym na świecie,

od Maryi otrzymanym. O tym dobrze wiecie.

Koraliki choć malutkie,

Moc ogromną mają.

W każdym bólu i cierpieniu ulgę ludziom dają.

Koraliki jak iskierki

rozgrzewają serce,

kiedy z wiarą je bierzemy w swoje ręce.

Koraliki omadlane,

oblewane łzami

bo nadzieję, ufność, wsparcie w naszej Matce mamy.

Koraliki, koraliki

na sznureczek nawlekane,

bądźcie zawsze w naszych rękach a nie gdzieś schowane.

Bo na próżno będzie wtedy

oplatać nimi ręce,

kiedy ciało będzie zimne, a dusza w udręce.



CHWILE RÓŻAŃCA

Joachim Mielke

Różańcem silne są chwile

Idące drogą Twej męki.

Radosne fruwają motyle,

Bo radość ma swoje wdzięki.


Różaniec rozświetla nam drogi

I uczy wciąż przebaczania.

Wchodzę wciąż w wiary progi

I uczę się Twego kochania.



* * *

ks.Ryszard Koper, Nowy Jork

Na sznurek

Dziesiątki nanizane

Kształt różańca przybrały.


Przesuwasz je między palcami

I otwierasz niebo

sięgające wieczności.

I przywołujesz Światło

przenikające najgłębszy mrok

naszego życia.


Wypraszasz łaskę łagodnej fali,

która staje się balsamem

dla starganej duszy.

I śpiewasz pieśń uwielbienia,

która jak krzyk mewy

dziękczynieniem ku niebu

się wzbija.



DZIĘKUJĘ... DZIĘKUJĘ, MATKO BOŻA,

Br.Gabriel

że dałaś mi tak wspaniały oręż.

Odtąd nie jestem już bezbronnym, słabym pisklęciem

w gnieździe na wysokiej topoli.

Dzięki Twej łasce, którą rozsiewasz swymi dobrymi, kochanymi

rękami, mam wspaniałą tarczę, chroniącą mnie przed złem,

tkwiącym we mnie samym.

Jakże często uważałem się za niezłomnego Samsona, chodziłem

w blaskach rycerskiej sławy Zawiszy.

I zawsze klęska spadała niespodzianie niby kamień w czoło

pysznego Goliata.

Czyż były to potężne ciosy ?

O nie, przecież wielu z Twych synów takich uderzeń w ogóle

nie odczuwa. Mocno trwają w Twej Miłości.

Dla mnie ubogi habit stał się podrażnieniem dumy,

uwaga brata – paliła żarem pychy, drobne niepowodzenie – dławiło

i rosło do rozmiarów klęski pod Waterloo.

Z wyżyn uniesień i miłości spadałem na dno ideałów.

A wszystko dlatego, że nie miałem siły, nie miałem broni.

Ty mi ją dałaś.

Znałem ją od dziecka. Dopiero jednak dziś przejrzałem.

Teraz spadła zasłona sceptycyzmu z powiek niedoszłego uczonego.

Ta broń tak prosta jak słowa elementarza.

Tak skuteczna jak sen na zmęczenie.

Tak dobra jak chleb po całodziennym trudzie.

Bo Ty wtedy

modlisz się ze mną,

modlisz się za mnie

modlisz się we mnie

modlisz się o mnie, o świat cały.

Jej imię – Różaniec.



GŁĘBIA PACIORKÓW RÓŻAŃCOWYCH

o.Paweł Warchoł OFMConv

Zamiast czytanych kartek papieru, medytacja w sercu.

Sprawdzian z Ewangelii przed osądem sumienia.

Cała wiedza o Trójjedynym w paciorkach.

Dotknąć ich – to jak uderzyć w kamyki, z których wytryśnie mądrość.

Policzone paciorki, które ogarniają niezliczone tajemnice.

Gdy wchodzisz w ich treść – wprowadzasz całe życie.

One są radosne i bolesne, chwalebne i promieniejące światłem.

Uczą przebiegać po ścieżkach swoich bohaterów.

W naszym życiu są różne drogi i wydarzenia, ale niosą tę samą tajemnicę zbawienia.

Pozwól nam zajrzeć do studni, by przestraszyć się jej głębi i dna.

Postaw nas na najwyższym szczycie, abyśmy byli bliżej nieba.

Serce Matki i Syna nie oddzielone od naszych serc

Przyjmijcie nas i nasz ośrodek przeżyć kontemplacji, które jest Waszym darem.

Nie chcemy innej drogi, bo byśmy jej nie przebiegli i stłukli kolana.

W paciorkach jak w anielskich inkubatorach odnotowane są nasze losy.

Różańcu, opasz nasze serce, umysł i zmysły, jak księżyc oświecający całą ziemię.

Gdy niteczki zaczną się rwać, użyj swego boskiego spoiwa.

Zlej, wtop, zanurz, byśmy modląc się, stawali się w miłości jedno z Wami.



SUPLIKA DO KRÓLOWEJ RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO

bł.Bartolomeo Longo

O, błogosławiony Różańcu Maryi,

Słodki łańcuchu, który łączysz nas z Bogiem,

Więzi miłości, która nas jednoczysz z aniołami;

Wieżo ocalenia od napaści piekła;

Bezpieczny porcie w morskiej katastrofie !

Nigdy Cię już nie porzucimy.

Będziesz nam pociechą w godzinie konania.

Tobie ostatni pocałunek gasnącego życia.

A ostatnim akcentem naszych warg będzie Twoje słodkie imię.

O Królowo Różańca z Pompei,

O Matko nasza droga, o Ucieczko grzeszników,

O Władczyni, Pocieszycielko strapionych.

Bądź wszędzie błogosławiona, dziś i zawsze,

Na ziemi i w niebie.


DWIE KATEDRY

Brat Bogumił Marian Adamczyk

(fragmenty poematu)


KATEDRA LUCYFERA

Z wykładu piątego

Lucyfer mówi do przeklętych:

„Choć miłość już wygasła i łaska nie żyje

Czym prędzej trza usunąć Dziewicę Maryję,

Bo gdy Ona zostanie pośrodku rumowisk,

Jak zaprzestanie płakać – wszystko się odnowi.

W jaki sposób to zrobić ? - Nie ma innej rady

Jak wejść z ciemnym rozumem w ponowne układy.

Słuchaj, mój przyjacielu – tak zwykle kusiłem –

Zaniechaj mówić pacierz, bo utracisz siłę:

Jesteś i tak zmęczony, odpocząć należy.

Wystarczy, jak w niedzielę, gdy zadzwonią z wieży,

Pomodlisz się spokojnie, nie bądź dewociarzem.

Tylko dzieciom się mówić pacierz co dzień każe.

Gdyby nie zechciał słuchać, bo tli jeszcze wiara,

Powiedzcie, że „zdrowaski” klepie babka stara,

Ale już dla mężczyzny wcale nie przystoi !...

Tak długo, aż was wpuści, jak konia do Troi.

Nie wolno wam ustawać, póki „Zdrowaś” szepce,

Bo ta Niewiasta w duszy was niebawem zdepce.


Już nie do pomyślenia, gdy Różaniec trzyma:

Choć łaska w nim zamarła, ma siłę olbrzyma !

Wtedy, choćbyście całe piekło zgromadzili,

Nie będziecie bezpieczni ani jednej chwili !

Wierzcie: Bardziej się lękam cząstki różańcowej,

Niż wszystkich mocarstw świata, bomby atomowej,

Bo ta może jedynie zburzyć ziemię, ciała,

Gdy najwspanialsze dzieło – dusza – ocalała,

Różaniec zaś pogromi piekło i tyranów

I bardziej nam zaszkodzi niż bomba uranu !

Przede wszystkim wyśmiewać, obrzucać kpinami

I szczepić porcję wstydu między mężczyznami:

Niech się wstydzą Różańca, jak my się boimy,

Bo odmiennym fortelem nic a nic zrobimy.

Gdy przestanie się modlić, zwłaszcza na Różańcu,

Wówczas szturmem jak wilki do następnych szańców”.


Z wykładu jedenastego


„Gdy człek żyje porządnie, nie chce być łajdakiem

- Kusić, aby z Kościołem wiódł życie na bakier:

Odstręczcie od spowiedzi, od Mszy i Różańca,

A wtedy już będziecie na ostatnich szańcach.


KATEDRA ŚWIĘTEGO MICHAŁA

Z konferencji ósmej


reprodukcja ze strony http://www.pracowniatemper.pl/portfolio/aniolowie-i-swieci/214-archaniol-michal-tradycyjna-ikona-bizantynska wyeksponowana za zgodą artystki

Św.Michał Archanioł przemawia do zebranych:


„I tu trzeba zachęcać ludzi do pokuty,

Bo lud jak sodomczycy jest dzisiaj zepsuty.

Na wszelkie wykroczenia w tak zhańbionym stanie

Mają lek niezawodny, a jest nim – Różaniec !

Różaniec, który zdobi ręce naszej Pani,

Jest cudownym lekarstwem, bez którego na nic

Nie przyda się zachęta do wstrzemięźliwości.

Dlatego wróg Dziewicy wścieka się i złości,

Gdy rodzinę z Różańcem widzi na kolanach,

Bo to jest najgroźniejszy pocisk na szatana !

Na Różańcu modlili się sławni królowie

I dlatego wilk musiał uciekać od owiec.

A Pan im błogosławił z niebieskiego tronu

I w każdej trudnej sprawie skutecznie dopomógł.

Dzisiaj też chce pomagać Dobry Ojciec dzieciom,

Lecz szatan je omotał jak pajęczą siecią;

Umysły mężów stanu wstydzą się Różańca

I stąd władztwo szatana – od krańca do krańca.


Dlaczego, ktoś zapyta, taka moc w Różańcu ?

To jest bodaj jedyny, niezawodny łańcuch,

Po którym grzesznik może wyrwać się z topieli.

Bo z chwilą, gdy Syn Boży w Dziewicy się wcielił,

Uczynił Ją Skarbnicą wszelkich łask Zbawienia,

O czym przy Zwiastowaniu Gabriel też nadmienił.

Jej powierzył szafarstwo: Komu chce, niech daje.

A Ona swój Różaniec uczyniła Rajem:

W tym ogrodzie różanym depce głowę czarta.

A dusza, choćby był trądem grzechu zżarta,

Znów odzyska dziecięctwo Ewy sprzed upadku.

Mógłbym przytoczyć wiele ciekawych przypadków,

Jak grzesznik przez Różaniec zdobył świętych szczyty...



Do Różańca zachęcać prostych i uczonych

I wiedzcie, że nadchodzi wiek błogosławiony.

Gdy Różaniec odmawiać będą w Parlamencie,

Posłowie zrozumieją, że to jest zajęcie

Ponad wszelkie czynności dające Moc Ducha !

Wówczas z Wysokiej Izby umknie precz ! – ropucha,

Co plącze im języki, jak przy wieży Babel.

Zróbcie wszystko, by szybko usunąć tę żabę !!!


Więc Różaniec zalecać we wszelkiej potrzebie,

Lecz nie wolno zapomnieć o Niebieskim Chlebie,

A jest Nim – jak wiadomo ! – Przenajświętsze Ciało

Dane ludziom na pokarm. I co by się stało,

Gdyby tego Pokarmu zabrakło w Kościele ?

Zachęcać do Komunii przynajmniej w niedzielę,

A jeśli to możliwe, także w dni tygodnia.

To Witamina Życia i Jasna Pochodnia

Rozpraszająca mroki grzechu i niewiary.

Komunia i Różaniec osusza moczary

Życia zniewieściałego i daje hart Świętych !

Ale czy ludzie zechcą słuchać tej zachęty ???


Z konferencji dziewiątej

Matka Najświętsza mówi do Aniołów:


I dziś niejedna dusza, choć grzechem zmazana –

Dzięki Waszej pomocy – znajdzie łaskę Pana,

Nawet świętą zostanie, wzorem Magdaleny.

Trzeba tylko w tych duszach pozakładać dreny,

Czyli skruchę serdeczną, ufność i pokorę,

Zachęcając, by wzięli do swej dłoni oręż.

A jest nim mój Różaniec – lekarstwo jedyne,

Które potrafi duszę pojednać ze Synem,

Choćby ktoś długie lata żył z dala od Boga,

Leżąc jak trędowaty w najgorszych nałogach...



„Tajemnice Różańca miejcie w sercu, miejcie w myślach i żyjcie nimi, ale wtedy, gdy będziecie mieli go w ustach waszych – będzie on tym, czym być powinien” (MB do Barbary Kloss).

wróć do strony głównej